Eternity – życie i śmierć w Dyrwood

Nie jest tajemnicą, że Eternity to gra inspirowana kilkoma settingami opartymi na systemie A/D&D. Wszystkim wiadomo również jak prezentuje się w tych settingach kwestia śmierci: jeżeli tylko gracz posiada odpowiednie środki czy zdolności, śmierć bywa zwykle chwilową niedyspozycją (nie wspominając już o szczególnym przypadku Bezimiennego). Kapłani Zapomnianych Krain podróżują przecież objuczeni stosami  zwojów leczenia ran, potrafią z łatwością uzdrawiać chorych i przywracać do życia zmarłych.

Tłumaczenie aktualizacji #24 Life and Death and Audio Soundtrack

Rzeczywistości Eternity daleko do takiej sielanki. Kiedy śmierć pojawia się na horyzoncie, niektórzy próbują się jej oprzeć, inni łatwo poddają walkę… Większość jednak wierzy, że kiedy raz znajdą się po drugiej stronie, pozostaje tylko jedno rozwiązanie: narodzić się na nowo.

Zwykła śmiertelność

W świecie Eternity rozwój medycyny stoi na niskim poziomie. Brak w nim też – w odróżnieniu od większości innych settingów fantasy – powszechnego dostępu do magii leczniczej. Znane rozwiązania wywodzą się głównie z ludowych wierzeń i w najlepszym wypadku po prostu nie szkodzą. Choć magia oparta na doskonaleniu duszy od wieków pomaga wielkim cywilizacjom unikać wyniszczających pandemii, a co zdolniejszym adeptom pozwala z czasem nauczyć się przezwyciężać choroby, nie istnieje żadne szybkie magiczne remedium na wszystkie bolączki. Większość śmiertelników żyje i umiera w całkiem zwyczajny sposób – o ile sami nie wyruszą na poszukiwanie kłopotów.

Wytrzymałość i zdrowie

Na ogólną żywotność postaci w Eternity składają się dwie cechy: wytrzymałość i zdrowie. Podczas walki, ciosy zadane bohaterowi będą się przekładać głównie na spadek jego wytrzymałości – aż do momentu, kiedy nie będzie miał siły dalej się bronić i padnie nieprzytomny. Na szczęście, chociaż postacie tracą wytrzymałość w dużo szybszym tempie niż zdrowie, względnie szybko ją również odzyskują. Następuje to samoczynnie, ale proces można przyśpieszyć – u własnego bohatera bądź towarzysza – za pomocą umiejętności opartych na sile duszy. [soul-based abilities]

Zdrowie poszczególnych członków drużyny powinno być dla gracza wymiernikiem tego, jak daleko będzie skłonny oddalać się od miejsc, gdzie można bezpiecznie rozbić obóz. Kiedy zdrowie postaci gracza lub towarzysza obniży się do zera, zostaje ona ciężko ranna (w trybie standardowym) lub umiera (w trybie eksperckim, lub po wybraniu odpowiedniej opcji w trybie standardowym). Można próbować spowolnić utratę zdrowia za pomocą magii, ale nie istnieją żadne zaklęcia zdolne przywrócić do życia martwego bohatera.

Loteria dusz

Świat należy do śmiertelników – w miarę upływu stuleci udało im się przejść daleką drogę ku poznaniu samych siebie i zgłębieniu tajemnic własnych dusz. Dlaczego więc nadal oddają cześć bogom? Dla wielu religijność to kwestia szacunku i tradycji. Uznają bogów za swoich stwórców i nie chcą sprzeciwiać się ich woli – zwłaszcza wiedząc, że w przeszłości stwórcy zwykli karać jednostki  (a czasami całe narody) za wszelkie przejawy buntu czy zwątpienia.

Dla innych praktykowanie wiary ma wymiar karmiczny. Powszechne jest przekonanie, że jeżeli dusza wkroczy do królestwa zadowolonego boga, umieści on ją w ciele kogoś, kogo czeka dobre życie. Sprzeciwianie się zaleceniom religii oznaczałoby więc bezsensowne narażanie swojego pośmiertnego wcielenia na duchowy zamęt i bezcelową tułaczkę. Pojawiają się nawet spekulacje, jakoby dusze niewiernych miały się stawać obiektem swoistej „loterii,” w której może im przypaść w udziale żywot dużo gorszy od poprzedniego. Według innej jeszcze teorii brak wiary sprawia, że dusza po śmierci zwyczajnie się rozpada.

Bogowie dobrzy na wszystko

Ludzie oddają cześć wielu bogom, lecz zwykle wybierają tych, których domena najlepiej współgra z ich własną życiową ścieżką. Rolnicy szukają opieki bóstw światła, plonów i deszczy, zaś wojownicy modlą się do panów bitwy i fortuny. Jednak gdy wymagają tego okoliczności, większość ludzi nie sili się na monoteizm: rolnik zacznie wznosić modły do boga wojny, kiedy jego ziemie zostaną najechane przez wroga, a wojownik poleci swoją duszę bogu plonów, głodując pośród dziczy.

Zdarza się, że w różnych częściach świata to samo bóstwo nosi różne imiona. Dobrym przykładem jest tu bóg znany jako Berath w rejonie Aedyru i jako Cirono w Republikach Vailianu – pan drzwi, cykliczności i naprzemienności życia i śmierci. Ludzie często umieszczają lub rzeźbią podobizny Beratha w bramach, oknach i innych „portalach,” zarówno tych rzeczywistych jak i symbolicznych.

W ruinach Eír Glanfath podróżnicy często natykają się na charakterystyczne, występujące parami posągi: „Caoth i Bhád” i  „Bád i Caothaí” („Życie w Śmierci” i „Śmierć w Życiu”). Stojące zawsze naprzeciw siebie wychudzone postacie kobiety i mężczyzny zwykły strzec bram i przejść – niczym dopełniające się nawzajem aspekty Beratha i Cirono.

Nekromancja

Chociaż mało kto w świecie Eternity poddaje w wątpliwość naturalny cykl życia i śmierci, zdarzają się niepokorni śmiałkowie, którzy albo chcieliby zgłębić tajemnice owego cyklu, albo wręcz uzyskać wpływ na jego przebieg. Szeroko pojęta „nekromancja” odnosi się do jakiejkolwiek ingerencji  w sferę śmierci – może to być próba komunikacji z duszą zmarłego, dążenie do odzyskania świadomości poprzednich wcieleń, czy też szukanie sposobów wiązania duszy w martwym ciele.

W zależności od kultury, na działania takie patrzy się mniej lub bardziej nieprzychylnie. Choć wielu ludzi sekretnie podziela zainteresowania nekromantów, strach przed nieznanym jest jednak zwykle zbyt silny. Niektórzy zwalczają wszelkie aspekty nekromancji z taką zaciekłością, że stali się kanwą legend o tajemnym bractwie strzegącym równowagi życia i śmierci z obawy przed konsekwencjami, jakie jej zaburzenie niechybnie przyniosłoby światu.

Szkic łowczyni Sagani – opublikowany razem z #24 aktualizacją