Niewykorzystany potencjał Chrisa Avellone’a – legendarny twórca znów gościnnie

Chris dołączył właśnie do zespołu pracującego nad Divinity: Original Sin 2. To kolejna ciekawa produkcja związana z Kickstarterem, przy której udział będzie mieć doświadczony projektant. Jednak czy to na pewno dobrze?

W ostatnich latach główny projektant Fallouta 2, Planescape: Torment czy Knights of the Old Republic II kończy jako recenzent cudzej pracy, dodatek do kampanii finansowania społecznościowego lub współtwórca kilku towarzyszy i lokacji. Po jego odejściu z Obsidian Entertainment byłem przekonany, że ten stan rzeczy błyskawicznie ulegnie zmianie. Chris systematycznie angażuje się w projekty z Kickstartera, czego najnowszym przykładem jest Divinity: Original Sin 2 – o autorskich projektach Avellone’a nie ma jednak mowy.

To chyba pierwszy raz, kiedy zawdzięcza się społeczności współpracę dwóch deweloperów, którzy dotąd nie mieli takiej okazji… zwłaszcza przy tak fantastycznym projekcie. Mam ogromny szacunek dla Larian Studios, Swena [założyciel Larian Studios] i samego Divinity; to jedna z najlepszych produkcji z Kickstartera. Swena poznałem na PAX Prime, rozmawialiśmy godzinami o RPGach, aż wreszcie stało się jasne, że nadajemy na tych samych falach. Teraz możemy przystąpić do tego fantastycznego projektu – cieszę się, że mam w nim swój udział.

– Avellone o swoim udziale w projekcie Divinity: Original Sin 2

Oczywiście, Divinity: Original Sin produkcji Larian Studios jest jedną z ciekawszych turowych gier ostatnich lat, z fantastycznym trybem kooperacji, przyjemną dla oka grafiką i wciągającą mechaniką. Druga część wielokrotnie nagradzanej produkcji kończy właśnie swoją udaną kampanię finansowania, gromadząc ponad 1,7 miliona dolarów i prawdopodobnie okaże się jeszcze większym sukcesem niż poprzedniczka. Chris na pewno wzbogaci tytuł swoim niesamowitymi umiejętnościami, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że coś tutaj nie gra.

Kickstarter Divinity: Original Sin 2

Chris Avellone i jego przygody z Kickstarterem

Wasteland 2Chris jest jednym z celów finansowych kampanii, pracuje nad kilkoma lokacjami (Highpool, Agricultural Center); pracuje nad nowelą w świecie Wasteland 2 i tworzy zarys Wizji Projektu.
Pillars of EternityZostaje twarzą kampanii razem z Timem Cookiem i Joshem Sawyerem; tworzy dwóch towarzyszy: Zrozpaczoną Matkę i Niezłomnego; jego bohaterowie są okrojeni w ostatecznej wersji; pozostała część jego pracy zdaje się polegać na recenzowaniu istniejących dokumentów.
Torment: Tides of NumeneraChris zostaje ponownie zaangażowany do pracy przy produkcji studia inXile – tworzy ósmego towarzysza, prowadzi „nadzór fabularny” nad tytułem; jest członkiem ekipy „projektowej”.
The Bard’s Tale IVTwórca ponownie jest celem finansowym, tym razem kampania nie jest jednak tak skuteczna jak poprzednie dwie (Wasteland 2 i Torment: Tides of Numenera). Próg finansowy nie zostaje osiągnięty.
Divinity: Original Sin 2Gracze przekonują Larian Studios do zaangażowania Chrisa Avellone’a w produkcję. Twórca zaprojektuje i napisze przynajmniej jedną z grywalnych historii postaci.

 

Kreia, mistrzyni Jedi, to jedna z najzręczniej napisanych postaci w grach spod znaku Gwiezdnych Wojen.

Wszystkie powyższe tytuły mają swój czar, większość z nich oddaje hołd staroszkolnym klasykom. Każdy przyciąga również do siebie rzesze oddanych fanów, ale ciężko pozbyć się wrażenia, że choć obecność Chrisa jest fantastycznym uzupełnieniem każdego zespołu, to sam twórca jest tu traktowany jako marketingowy wabik (nie licząc zaangażowania przy Torment: Tides of Numenera, gdzie jego udział jest naturalny).

Avellone nie stracił swoich umiejętności, przykład dwóch towarzyszy z Pillars of Eternity pokazał, że jego potencjał jest niewykorzystywany, ograniczany lub marginalizowany do ról gościnnych. Mimo że jego praca nad Planescape: Torment jest doceniana zarówno przez graczy jak i deweloperów gier, jego liczne sukcesy i pokaźne CV wspaniałych postaci (Ravela Szaradna, Kreia) wydają się ostatnimi laty nie znajdywać zaufania.

Wciąż liczę na to, że w niedalekiej przyszłości Chris Avellone zasiądzie za sterami autorskiego projektu, na razie jednak nieustannie musimy zadowalać się jego gościnnymi występami, a potencjał tego twórcy jest przecież tak nieoceniony.