Przedstaw swoją postać

6 postów · 16 334 wyświetlenia · 2015

Forum Grimuaru działa obecnie w trybie tylko do odczytu, ale wszystkie dawne dyskusje wciąż są dla Was dostępne.

  1. black_capeRedakcja
    Kolejny temat o Waszych bohaterach, tym razem z nastawieniem na ich osobowość/rolę w grze. Czy Wasz obecny awatar w świecie Eory odbiega od przedpremierowych zamierzeń? Jaki był Wasz ogólny zamysł przy tworzeniu postaci i jak przedstawia się Wasz obecny styl rozgrywki?

    ObrazekMoją pierwszą bohaterką została Eru Shadarkhav, boska śmierci , enigmatyczka pochodząca z Wędrującej Bieli (czyli 'normalnie' byłaby bladą elfką) - może nie wnikajmy, jakim cudem takiej kombinacji udaje się w ogóle normalnie funkcjonować w świecie gry. Cóż, pewnego szczątkowego realizmu nadaje postaci oskarżenie o herezję, przez które musiała opuścić dom. Z tych dostępnych biografii wybrałam Mistyka ('od czasu do czasu dręczą mnie mroczne wizje, ale poza tym wszystko okej').

    Z perspektywy mechaniki inwestuję głównie w Wiedzę (i minimalnie w Atletykę). Żeby było jeszcze bardziej absurdalnie ciekawiej, wyposażyłam ją w broń palną i na razie tak zostało. :p Ogólnie jednak staram się ją odgrywać jako istotę dość zdystansowaną, skłonną raczej do negocjacji niż do walki. W sumie w prawie każdej grze - niezależnie od tego, jaką klasę wybiorę - i tak zwykle przyłapuję się na tym, że rozwiązuję wszystkie konflikty dyplomatycznie, więc whatever. ;)

    Ale zapewne w końcu błogosławieństwo/klątwa Eru da o sobie znać.

    Na kolejne przejście PoE planuję dziką orlankę, nieco narwaną pieśniarkę, w większym stopniu zaangażowaną w bardziej 'przyziemne' sprawy. Zawsze chciałam zagrać bardem, ale przeważnie w cRPGach albo jest to niemożliwe, albo wydaje się niezbyt opłacalne.
  2. DarnathAdministrator
    Niah, niah, w końcu Ellen, w końcu, gratuluję... :P

    Obrazek
    W moim przypadku pierwszą postacią jest niesamowicie życzliwy, brodaty łotrzyk, który stara się unikać konfliktów. Ma doskonale rozwinięte skradanie się - coby nikt nie zauważył, że kradnie co popadnie. Jak widać (lub nie) w dłoni trzyma rewolwer, a za pasem dwa sztylety. To rozmazane obok, to latający żmij którego przygarnął w czasie wędrówki.

    Z natury niesamowicie uczciwy, życzliwy i właściwie wszystkie konflikty stara się rozwiązać za pomocą słów. Pierwotnie myślałem, że zagram szyfrantem/enigmatykiem, ale wiedząc że koncept Zrozpaczonej Matki prezentuje się tak wyjątkowo, wolałem nie duplikować klas - nie żałuję. Jeżeli zdarzy się nast. przejście to będzie to najpewniej ktoś pokroju mnicha lub barbarzyńcy, coby przetestować inne klasy.
  3. Lord BartSzczebiocząca Czaszka
    Podobno pierwszy raz zawsze boli. Ja bym polemizował, bo...

    [Obrazek nie jest już dostępny]

    [Obrazek nie jest już dostępny]

    ... o dziwo gra się przyjemnie. Może to zasługa bety.

    Ilsensine, imię takie bo enigmatycy nadal nieodparcie kojarzą mi się z mentalistami D&D, a tam bogiem Illithidów jest właśnie coś takiego. Pasuje i do male i do famale ;)
    Ognio-boska, bo jeszcze nigdy nie grałem tą rasą.

    Archipelag jakoś mi tak komediancko pasował, zwłaszcza że jest Martwy. Nie ma tam pewnie wielu królestw, ale że nie znam świata to jestem usprawiedliwiony. I jak to na królową przystało - jesteśmy majestatem zarówno łaskawi jak i srodzy. Kiedy trza.

    Technicznie to jest strzelec na tyłach i osoba od blokowania, autentycznie jak już wszyscy stoją w bezruchu to może wykorzysta się jakąś inną umysłową zdolność.

    A co do w ogóle bycia Boskim to... przez 18h gry nikt na to nie zwrócił uwagi. A podobno mieli :P
  4. GornWspółsłowiec
    Nie chce mi się robić screenów, więc ograniczę się do słów ;P

    Edgar - boski śmierci, mag. W rękach dzierży dymiący arkebuz, którym sieje śmierć z tylnego szeregu. W walce rola na wskroś ofensywna, podejrzewam, że licznik zabójstw ma najokazalszy z całej drużyny.
    Swoją paskudną aparycję nadrabia usposobieniem - jest na wskroś życzliwy i uczciwy, a sprawy stara się załatwić na drodze dyplomacji.
    W przeszłości parał się badaniami naukowymi, w tym niektórymi... niezbyt legalnie. Wystarczy rzec, że zamieszany był w wytwarzanie środków umilających życie zainteresowanym. Jako, że nie należał przy tym to żadnej zorganizowanej grupy, konkurencja postanowiła go pogonić ze swojego terenu i w ten sposób Edgar znalazł się w Jelenioborzu, szukając nowego pomysłu na życie.
    Jest on przede wszystkim niezwykle inteligentny, choć nie brakuje mu też mocy ani stanowczości. Niestety percepcja i zręczność nie należą do jego mocnych stron, a o jego kondycji lepiej nie wspominać ;P

    *Lord Bart - coś mi się wierzyć nie chce, ja miałem przynajmniej z dziesięć razy specjalną linijkę dialogową poświęconą boskiemu śmierci. Nic ważnego co prawda, ale było! ;P
  5. Lord BartSzczebiocząca Czaszka
    Gorn pisze: *Lord Bart - coś mi się wierzyć nie chce, ja miałem przynajmniej z dziesięć razy specjalną linijkę dialogową poświęconą boskiemu śmierci. Nic ważnego co prawda, ale było! ;P
    Autentycznie, jedyne co to mogłem w tej podziemnej świątyni na początku podpalić te słupy od włosów :P
    A tak to już w dialogu miałem nawet opcje z arystokratycznego pochodzenia - a boskiego nic :(
  6. RibaldOpłakujący Posty
    Ribald - krasnolud górski z Równin Ixamitlu, który podpadł nie tym ludziom, co trzeba. Wojownik w ciężkiej zbroi i z dużą tarczą, w walce używający, wbrew krasnoludzkim schematom, miecza - znalezionego na parterze Caed Nua i konsekwentnie umagicznianego.
    Wobec bliźnich życzliwy, ale i bardzo stanowczy. Pomimo bycia ćwierćinteligentem stara się rozwiązywać spory drogą pokojową. Zakończył przygodę z dobrą reputacją u wszystkich za wyjątkiem Doemenelów (łajdak!). Do towarzystwa ma czarnego kota odziedziczonego po pewnej animantce :)

← Ogólna dyskusja