Planescape: Torment - Powieść

Moderatorzy: Moderator, Global Moderator

Awatar użytkownika
black_cape
Redakcja
Posty: 146
Rejestracja: czw paź 25, 2012 9:53 pm
Lokalizacja: Shra'kt'lor

pt gru 30, 2016 1:54 pm  

Dzienobry wszystkim.

O patrzcie, nawet nie wiedziałam o tej powieści. Ciekawa inicjatywa, chociaż te 1219 stron i 117 rozdziałów brzmi dość... przytłaczająco. Na razie raczej nie będę mogła się zobowiązać do stałej współpracy, ale przejrzę w najbliższym czasie prolog pod kątem korekty i coś tam pospamuję w docu komentarzami.

Awatar użytkownika
szef
Gorejący Dyskutant
Gorejący Dyskutant
Posty: 52
Rejestracja: pn paź 06, 2014 8:33 am

pt gru 30, 2016 4:01 pm  

Dzień jest dobry a temat coraz lepszy, skoro mamy (być może) kolejnego tłumacza :P.

A tak poważniej, no jest tego tekstu owszem, ale czy komuś się śpieszy? Najgorzej z motywacją... Sam zatrzymałem się na 20 rozdziale (narazie).

Z motywacją i zainteresowaniem samą treścią, która złą nie jest, ale coraz bardziej mam takie wrażenie - komu się będzie chciało to czytać nawet jeśli wszystko by się przetłumaczyło?
Lecz może to tylko jakieś tam moje mylne lęki :P.

Awatar użytkownika
black_cape
Redakcja
Posty: 146
Rejestracja: czw paź 25, 2012 9:53 pm
Lokalizacja: Shra'kt'lor

pt gru 30, 2016 9:02 pm  

Z zainteresowaniem ciężko powiedzieć, bo to nigdy do końca od nas nie zależy. Teraz wszyscy głównie czekają niecierpliwie na premierę T:ToN; a tak to pewnie najlepiej sprawdzać na bieżąco, publikować tekst na forum we fragmentach. Jeszcze kwestia, jak książka ma się do gry, czy wprowadza jakieś nowe wątki i tak dalej.

Nieźle się rozkręciliście. ;) Przy czym ja bym była za tym, żeby się wspólnie przyjrzeć tekstowi od początku; imo na pewno część zdań trzeba będzie przeformułować, zwracając większą uwagę na polską składnię i związki między poszczególnymi zdaniami. Pewnie napiszę coś więcej, jak przerobię do końca ten prolog.

Awatar użytkownika
szef
Gorejący Dyskutant
Gorejący Dyskutant
Posty: 52
Rejestracja: pn paź 06, 2014 8:33 am

sob gru 31, 2016 7:37 am  

black_cape pisze:Przy czym ja bym była za tym, żeby się wspólnie przyjrzeć tekstowi od początku; imo na pewno część zdań trzeba będzie przeformułować, zwracając większą uwagę na polską składnię i związki między poszczególnymi zdaniami. Pewnie napiszę coś więcej, jak przerobię do końca ten prolog.
No tak, ale aż tak źle chyba nie jest :P. Ale zgodzę się, tylko jest mały problem z mojej strony - nie jestem polonistą - mogę, owszem różne rzeczy zasugerować, ale czy to będzie w pełni poprawne? :)
Z samych Twoich komentarzy widać ile wyłapałaś błędów, jeśli coś zobaczysz i jesteś pewna na 100% że jest źle, zmieniaj śmiało...

P.S.
Prolog jest narazie najcięższy chyba, ponieważ później zdania są mieszane z dialogami z gry, więc idzie łatwiej (tak myślę) zaś prolog (no i interludia) jest w pełni napisany jako fanfic .

Aha, do 20 rozdziału zauważyłem tylko jedno jakby wykroczenie jeśli chodzi o inny/nowy wątek w stosunku do gry, ale nie jestem pewien może w grze to było - rozmowa z Lharem, Faktolem Loży Ponurych (w rozdziale 10), a tak to idzie "po kolei, zgodnie" z grą...

Awatar użytkownika
Darnath
Administrator
Posty: 492
Rejestracja: czw paź 04, 2012 3:26 pm
Lokalizacja: Sigil
Kontakt:

sob gru 31, 2016 10:23 am  

No tak, ale aż tak źle chyba nie jest :P. Ale zgodzę się, tylko jest mały problem z mojej strony - nie jestem polonistą - mogę, owszem różne rzeczy zasugerować, ale czy to będzie w pełni poprawne? :)
Dziewczyny z redakcji są perfekcjonistkami, więc jest dobrze, albo źle, nie ma sfery pomiędzy. I to bardzo ważne, bo taki tekst musi być perfekcyjny w każdym calu, aby sprawiał przyjemność w czytaniu. Przedsięwzięcie jest bardzo duże, więc lepiej dłubać powoli, ale dokładnie. Cytując popularnego ostatnio GRRM'a
“Ten years from now, no one is going to care how quickly the books came out. The only thing that will matter, the only thing anyone will remember, is how good they were. That's my main concern, and always will be.”
Więc każdy komentarz trzeba brać z całą powagą. Nie ma pośpiechu moim zdaniem, lepiej z każdym zdaniem obchodzić się z należytą precyzją. Tekst będzie służył latami jeśli zostanie skończony ;)

Awatar użytkownika
szef
Gorejący Dyskutant
Gorejący Dyskutant
Posty: 52
Rejestracja: pn paź 06, 2014 8:33 am

pt mar 20, 2020 10:38 am  

Darnath pisze:
ndz sie 28, 2016 6:07 pm
Jeśli chodzi o sugestię, można na przykład rozbić to na pewne "główne" działy na początku. Czyli z perspektywy gracza, powycinać pierwsze te najciekawsze rozdziały i je dopieścić (np kamień doznań Deionarry, spotkanie z Vhailorem, itd. etc); doszlifować do maksimum, i puścić może w szerokie audytorium; zobaczą to czytelnicy, może też podłapią bakcyla?

(Czytelnik) wróci sobie w końcu do momentu, który wgniótł go w fotel (rozmowa z Ravelą?), jeśli będzie chciał.
Wziąłem się za sugestie i za rozmowę z Ravelą.

Rozdziały 89, 90, 91 (z poprawkami by Wrathu) są na Gdrive (patrz mój podpis) w katalogu: Rozdziały luzem.

(Oraz rozdział 5 (Deionarra) + zapewne kilka innych - po prostu tam wrzucam.)

Nie jestem zadowolony w 100% (wspomagałem się googlem) dlatego jak zawsze mile widziane uwagi / pomoc od czytelników!
O ile ktoś tu czasami zagląda?! ;)

Awatar użytkownika
Darnath
Administrator
Posty: 492
Rejestracja: czw paź 04, 2012 3:26 pm
Lokalizacja: Sigil
Kontakt:

sob maja 23, 2020 4:40 pm  

Nie jestem zadowolony w 100% (wspomagałem się googlem) dlatego jak zawsze mile widziane uwagi / pomoc od czytelników!
O ile ktoś tu czasami zagląda?!
Zagląda, zagląda oczywiście ;)
Z reguły z akcją czyszczenia forum z botów, chociaż to już sporadyczne przypadki.

W kwestii powieści, niestety, nasza ekipa ma wciąż listę rzeczy do tłumaczenia, którą bardzo spokojnie realizujemy (mapa, fire and dust). Systematycznie od czasu do czasu staramy się coś też napisać, ale niezmiennie pochłaniają nas inne obowiązki.

Awatar użytkownika
szef
Gorejący Dyskutant
Gorejący Dyskutant
Posty: 52
Rejestracja: pn paź 06, 2014 8:33 am

ndz maja 24, 2020 7:50 am  

Darnath pisze:
sob maja 23, 2020 4:40 pm
Nie jestem zadowolony w 100% (wspomagałem się googlem) dlatego jak zawsze mile widziane uwagi / pomoc od czytelników!
O ile ktoś tu czasami zagląda?!
Zagląda, zagląda oczywiście ;)
Z reguły z akcją czyszczenia forum z botów, chociaż to już sporadyczne przypadki.

W kwestii powieści, niestety, nasza ekipa ma wciąż listę rzeczy do tłumaczenia, którą bardzo spokojnie realizujemy (mapa, fire and dust). Systematycznie od czasu do czasu staramy się coś też napisać, ale niezmiennie pochłaniają nas inne obowiązki.
Darnath widzę wciąż na straży ;). No, forum niech trwa jak najdłużej.

Jeżeli chodzi o powieść to projekt w wiecznym zawieszeniu - parę rozdziałów ponownie liznąłem (wszystko jest na gdrive), no ale niestety wiedza/umiejętności/talent - te braki lekko dają się we znaki, i raaaczej to widać - smutno mi, ale nie podołam i z tego względu tak ja, jak i (możliwe że) całe forum czekamy na mesjasza względnie kilku mesjaszy, którzy uczynią cuda!

Sporo błędów sam zrobiłem przy kopiowaniu dialogów, i nawet ktoś tak upierdliwy jak ja traci motywację na ich poprawę.

Mimo to jednak...

P.S.
Przy okazji, czy można odszukać link do:
http://grimuar.pl/planescapetorment/ksi ... -deionarra - nie działa a chciałem coś sprawdzić.

Awatar użytkownika
Darnath
Administrator
Posty: 492
Rejestracja: czw paź 04, 2012 3:26 pm
Lokalizacja: Sigil
Kontakt:

pt cze 19, 2020 11:54 am  

Szefie, powiem szczerze, że nie wiem gdzie to zaginęło.
Teraz sprawdzałem listy artykułów, też nieopublikowanych i szkiców, i nie mam nigdzie archiwalnej wersji tych trzech rozdziałów.

Będę ich szukał, ale trochę zmartwiło mnie, że to zaginęło, prawdopodobnie przy migracji z poprzedniego CMS.

Awatar użytkownika
szef
Gorejący Dyskutant
Gorejący Dyskutant
Posty: 52
Rejestracja: pn paź 06, 2014 8:33 am

pt cze 19, 2020 6:00 pm  

Darnath pisze: Szefie, powiem szczerze, że nie wiem gdzie to zaginęło.
Teraz sprawdzałem listy artykułów, też nieopublikowanych i szkiców, i nie mam nigdzie archiwalnej wersji tych trzech rozdziałów.

Będę ich szukał, ale trochę zmartwiło mnie, że to zaginęło, prawdopodobnie przy migracji z poprzedniego CMS.
Uch, no tak to bywa z internetem.

Ja z kolei trochę się dziwię sobie że kiedyś nie skopiowałem tego, w celach porównawczych itp.
Próbowałem teraz przez archive org, oraz przez google - niestety nic z tego.

Awatar użytkownika
Darnath
Administrator
Posty: 492
Rejestracja: czw paź 04, 2012 3:26 pm
Lokalizacja: Sigil
Kontakt:

pt cze 19, 2020 9:57 pm  

Znalazłem archiwalną wersję PDF, ale ona zdaje się była jeszcze przed korektą redakcyjną, i może mieć wiele błędów. Z tego co widzę na dysku mam kilka tych rozdziałów, mogę też podrzucić pozostałe, które znajdę. Nie wiem jednak czy będą do końca pomocne.
Dojdziesz do więzienia z żalu i płaczu powstałego, gdzie nawet cienie odchodzą od zmysłów. Zażądają tam od ciebie potwornej ofiary, Najdroższy. By móc w końcu spocząć, zmuszony będziesz unicestwić to, co utrzymuje cię wśród żywych i utracić nieśmiertelność.

— Przepowiednia Deionarry

Poruszałem się po obwodzie pierwszego piętra Kostnicy, mijając kolejne nekrologi. Niestety, instrukcje i wskazówki Dhalla nie były zbyt pomocne. Nie miałem pojęcia gdzie znajduje się wyjście.
Trzymając się z dala od Grabarzy, mijałem kolejne tabliczki poświęcone zmarłym, mając nadzieję, że któraś obudzi we mnie wspomnienia. Zatrzymałem się przy tablicy z napisem: „Tu spoczywa Deionarra”.
Niespodziewanie, nieorganiczny fantazmat kobiety pojawił się przede mną. Uderzająco piękna zjawa, ze skrzyżowanymi ramionami. Miała długie, piękne opadające włosy, a jej suknia zdawała się być poruszana przez eteryczne podmuchy. Nieznacznie poruszała powiekami.
W końcu powoli otworzyła oczy i, jakby niepewna swego położenia zaczęła intensywniej mrugać i rozglądać się wokół pomieszczenia. Gdy nasze oczy się spotkały, spokój na jej twarzy przeistoczył się w gniew.
­­­­— Ty! Cóż cię tutaj sprowadza?! Zjawiłeś się, by na własne oczy ujrzeć rozpacz, której sam byłeś sprawcą? Nawet będąc w otchłani śmierci, wciąż mam w zanadrzu kilka cierni przeznaczonych dla ciebie... — Głos jej przechodzi w syk. — 'Najdroższy'.
Zdziwiony jadem w jej głosie, zapytałem: „Kim jest?” Nagle ton głosu zjawy opadł. Kobieta wykonała rękami błagalny gest.
— Jak to możliwe, że złodzieje umysłu nieustannie wykradają imię me spośród twoich wspomnień? Nie przypominasz mnie sobie, Najdroższy? — Zjawa wyciąga ręce. — Pomyśl... — Jej głos ponownie przybiera ton pełen desperacji. — ...imię Deionarra musi budzić w tobie jakieś wspomnienia.
— Sądzę, że wyczuwam jakieś przebłyski w mej pamięci... Powiedz mi więcej. Być może twe słowa usuną zasłonę z mego umysłu, Deionarro.
— Och, w końcu los okazuje miłosierdzie! Nawet śmierć nie jest w stanie wymazać mnie z twego umysłu, Najdroższy! Nie rozumiesz? Twe wspomnienia powrócą! Powiedz mi, jak mogę ci pomóc, a uczynię to!
— Czy wiesz, kim jestem?
— Tyś tym, którego i błogosławieństwem, i klątwą obłożono, Najdroższy. Tyś również tym, który nigdy myślom mym i sercu memu nie był zbyt odległy.
— Błogosławieństwem i klątwą obłożony? Co przez to rozumiesz?
— Natura twego przekleństwa wydaje się być oczywista, Najdroższy. Spójrz na siebie. Śmierć się ciebie wyrzekła. Wspomnienia cię porzuciły. Nie zatrzymasz się, by się zastanowić dlaczego?
— Wspomnienia odeszły... Przypuśćmy też, że śmierć się mnie wyrzekła... Czemu miałaby być to klątwa?
— Nie wątpię w twą zdolność powstawania z martwych. Jestem jednak przekonana, że każde wcielenie osłabia twój umysł oraz pamięć. Twierdzisz, że utraciłeś wspomnienia. Być może jest to skutek uboczny niezliczonych zgonów? Jeśli tak, co jeszcze przyjdzie ci utracić przy kolejnych odejściach? Gdy utracisz swój umysł, nie będziesz miał nawet dostatecznej wiedzy, by być świadomym, że nie możesz umrzeć. To będzie kulminacja twej klęski.
— Niezliczone zgony? Jak długo to już trwa?
— Nie wiem dokładnie. Oprócz tego, iż trwa to już bardzo długo.
— Co jeszcze możesz o mnie powiedzieć?
— Wiem, że kiedyś twierdziłeś, iż mnie kochasz i będziesz mnie kochał, póki śmierć się po nas dwoje nie upomni. Wierzyłam w to, nie znając prawdy kim byłeś, czym byłeś.
— A czym jestem?
— Ty... ja... nie... — Zamiera nagle i zaczyna przemawiać powoli, ostrożnie — jakby jej głos ją przerażał. — Oto prawda: jesteś tym, którego wiele śmierci zabrało. Śmierci owe umożliwiły ci poznanie wszelkich żywych rzeczy, i w rękach twych kryje się iskra życia... i śmierci. Ci, którzy umierają blisko ciebie, pozostawiają po sobie cień ich samych, dzięki któremu możesz ich ponownie przywołać...
Gdy Deionarra wymówiła te słowa, dziwne mrowienie wezbrało w tyle mojej czaszki… Odczułem nagły przymus, by spojrzeć na własną rękę. Kiedy ją uniosłem i przyjrzałem się bliżej, dostrzegłem krew przepływającą przez moje ramię, wypełniającą muskuły, w końcu zaś — wzmacniającą moje kości.
Wiedziałem, że Deionarra ma rację. I nagle… przypomniałem sobie, jak odnaleźć najmniejszą iskrę życia w ciele i jak wydobyć ją na wierzch. Ta myśl jednocześnie mnie przerażała jak również… intrygowała.
— Możesz mi powiedzieć, gdzie jestem? "
— Gdzie jesteś? Jesteś przecież tu, ze mną, Najdroższy... Jak za czasów, gdy nasze życia splatały się ze sobą. Teraz zaś odgradza nas od siebie Ostateczna Granica.
— Ostateczna Granica?
W głosie Deionarry słychać smutek — To bariera, której — jak się obawiam — nigdy ci się nie uda przełamać. To bariera pomiędzy twym życiem a tym, co ze mnie pozostało...
Zamierzałem zapytać Deionarrę o drogę ucieczki z tego miejsca. Zrozumiałem jednak, że może poczuć się przeze mnie opuszczona. Musiałem być delikatny.
— Deionarro, grozi mi niebezpieczeństwo. Czy mogłabyś skierować mnie w jakieś bezpieczne miejsce? Wrócę, gdy tylko będę mógł z tobą znów porozmawiać.
— Niebezpieczeństwo? — Wygląda na pełną obawy. — Oczywiście, Najdroższy. Pomogę ci na tyle, na ile będę w stanie... — Zamyka na chwilę oczy, ty zaś dostrzegasz eteryczny podmuch, który przemyka przez jej ciało, unosząc jej włosy. Po chwili podmuch znika, zaś oczy jej powoli się otwierają. — Być może jest wyjście. Wyczuwam, że miejsce to kryje w sobie wiele drzwi ukrytych przed wzrokiem śmiertelników. Być może mógłbyś wykorzystać któryś z tych portali w celu ucieczki. Deionarra milknie na chwilę, jakby próbowała sobie przypomnieć. — Portale ujawnią się same, gdy będziesz miał odpowiedni klucz. Niestety, prawie wszystko może być takim kluczem... Uczucie, kawałek drewna, sztylet ze srebrzonego szkła, fragment ubrania; melodia, którą będziesz nucił do siebie... Obawiam się, że Grabarze są jedynymi znającymi klucze, dzięki którym mógłbyś opuścić ich włości, Najdroższy.
— W takim razie powinienem spytać któregoś z nich. Żegnaj, Deionarro. Obróciłem się, zbyt przepełniony emocjami, by kontynuować rozmowę ze zjawą. Deionarra przemówiła ponownie, nim ruszyłem dalej.
— Poczekaj chwilę... Wiele się nauczyłam, gdy z tobą podróżowałam, Najdroższy. I zachowałam to, co ty utraciłeś. Nie wyjawiłam ci wszystkiego, co wiem. Ja widzę wszystko wyraźnie... gdy ty wędrujesz po omacku w ciemności, szukając przebłysku myśli.
— Cóż widzi twój wzrok, czego ja nie dostrzegam? — zapytałem.
— Czas sam rozluźnia swoje okowy, gdy chłód zapomnienia powoli wysuwa po nas swoje ręce, Najdroższy. Przebłyski rzeczy, które mają nadejść, pojawiają się bardzo licznie w moich wizjach. Widzę cię, Najdroższy. Widzę cię, gdy tu jesteś i... — Deionarra milknie.
— Co to? Co widzisz?
— Widzę, co na ciebie czeka. Faluje pośród sfer, a ma swój początek w tym oto miejscu. Mam mówić o tym, co widzę?
— Powiedz mi.
— Chcę najpierw, żebyś mi coś przyrzekł. Złóż mi przyrzeczenie, że powrócisz. Że znajdziesz sposób, by mnie uratować lub do mnie dołączyć.
— Przysięgam, że znajdę jakiś sposób, by cię uratować lub do ciebie dołączyć. — Nie wiem jaki impuls mną kierował, by złożyć te przyrzeczenie, ale wiedziałem, że będę zmuszony spełnić moją obietnicę.
— Oto, co widzą me oczy, Najdroższy, nieskrępowane przez czasu okowy... Trójkę nieprzyjaciół dane ci będzie spotkać... Żaden z nich jednakże niebezpieczniejszy nie będzie niż ty w pełni swojej chwały. To cienie zła, dobra i neutralności obdarzone życiem i zniekształcone zgodnie z prawami, jakimi się sfery rządzą. Dojdziesz do więzienia z żalu i płaczu powstałego, gdzie nawet cienie odchodzą od zmysłów. Zażądają tam od ciebie potwornej ofiary, Najdroższy. By móc w końcu spocząć, zmuszony będziesz unicestwić to, co utrzymuje cię wśród żywych i utracić nieśmiertelność.
— Unicestwić to, co utrzymuje mnie wśród żywych? — zapytałem.
— Wiem, że musisz umrzeć... póki jeszcze masz taką możliwość. Krąg musi się zamknąć, Najdroższy. Nie przeznaczono ci takiego życia i śmierć już zbyt długo czeka na ciebie. Musisz odnaleźć to, co zostało ci odebrane i udać się w podróż poza granice tej egzystencji, do krainy umarłych. Będę na ciebie czekać w komnatach śmierci, Najdroższy... — Uśmiecha się smutno, zamyka oczy, i z cichym westchnieniem, znika.

Awatar użytkownika
Darnath
Administrator
Posty: 492
Rejestracja: czw paź 04, 2012 3:26 pm
Lokalizacja: Sigil
Kontakt:

pt cze 19, 2020 10:07 pm  

Patrzę nawet, że mam ok. 21 stron pierwszych trzech rozdziałów, to wszystko datowane jest jeszcze na... 15.07.2010, jeny, jak ten czas leci.

Forum nie pozwala mi wgrać pliku PDF, a wklejenie tekstu z niego sypie całe formatowanie. Jeśli jednak potrzebujesz tego do podglądu/porównania, chętnie to podeślę np. via mail.

Awatar użytkownika
szef
Gorejący Dyskutant
Gorejący Dyskutant
Posty: 52
Rejestracja: pn paź 06, 2014 8:33 am

sob cze 20, 2020 7:09 am  

Na forum do załącznika możesz to spakować zipem :).
Ale owszem możesz też mi podesłać mailem - do odczytania z ciekawości...

Awatar użytkownika
Darnath
Administrator
Posty: 492
Rejestracja: czw paź 04, 2012 3:26 pm
Lokalizacja: Sigil
Kontakt:

ndz cze 21, 2020 11:51 am  

Na forum do załącznika możesz to spakować zipem :).
W sumie racja ;)

Zerknij czy wszystko poprawnie się otwiera (zał.), zdaje się, że musisz być zalogowany żeby pobrać.
Nie sugerowałbym się bardzo tym tłumaczeniem, pisane to było lata temu, bez korekty redakcyjnej, kiedy z tekstem pisanym radziłem sobie znacznie gorzej niż dziś.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
szef
Gorejący Dyskutant
Gorejący Dyskutant
Posty: 52
Rejestracja: pn paź 06, 2014 8:33 am

ndz cze 21, 2020 12:08 pm  

Darnath pisze: Zerknij czy wszystko poprawnie się otwiera (zał.), zdaje się, że musisz być zalogowany żeby pobrać.
Nie sugerowałbym się bardzo tym tłumaczeniem, pisane to było lata temu, bez korekty redakcyjnej, kiedy z tekstem pisanym radziłem sobie znacznie gorzej niż dziś.
Działa.
Wiesz, nie będę się sugerował bo raczej sam i tak nie podołam, chcę jedynie poczytać.

  •   Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość