Zaczynając. Kojarzycie takiego pana jak Neil Gaiman? To taki naprawdę wybitny autor,reprezentant postmodernizmu w literaturze fantasy ( urban fantasy i sf takoż). W 1996 roku stworzył Nigdziebadź. Nowelkę. Bardzo charakterystyczną. Historia działa się w mieście pod Londynem, o którym nie wiedziało zbyt wielu pierwszaków. Znaczy zwykłych ludzi. Bohaterka przechodziła pod łukami lub sama tworzyła portale do innych części miasta lub nawet innych światów. Jej ojciec zapisywał wspomnienia w kuli z brązu... Wspominałem już, że miała na imię Drzwi?
Oprócz podobieństw " fabularnych" w oczy rzuca się takze "styl". Oba dzieła pełne są mroku, zagadek, nieoczywistych rozwiązań i bohaterów wykreowanych na zasadzie odwrotności stereotypu.
Jednak to nie wszystko, a właściwie jedynie początek
Od 89 do 96 roku Gaiman był scenarzystą najsłynniejszego komiksu świata, wielokrotnie nagradzanego za najlepszy scenariusz.SANDMAN podbił świat, a jego krainy snów rozrosły się do monumentalnych rozmiarów ponad 2 tysięcy stron.
Na pierwszy rzut oka widzimy między Morfeuszem i Bezimiennym fizyczne podobieństwo. (obrazek

Jednak na tym podobieństwa się nie kończą. Morfeusz jest istotą pozornie nieśmiertelną, jednak komiks opowiada właśnie historię jego śmierci.
Świat nad którym panuje to kraina snów. Kontrolowana jest wolą i decyzją, a nie prawami fizycznymi. To wola kreuje materię, a nie odwrotnie. Kojarzycie?
Nie wspomnę już oczywiście o tym, że świat i komiksy przepełnione są filozofią i drobnymi pstryczkami w nos odbiorcy poprzez przerabianie wielu klasycznych motywów.
Co o tym sądzicie?
