Wywiad z Colinem McCombem i Gavinem Jurgensem-Fyhriem

Ostatnie nowości, aktualizacje i ciekawe informacje o produkcji.

Moderatorzy:Moderator, Global Moderator

Awatar użytkownika
Darnath
Administrator
Posty:492
Rejestracja:czw paź 04, 2012 3:26 pm
Lokalizacja:Sigil
Kontakt:

wt sty 24, 2017 10:03 pm  

Nasza redakcyjna koleżanka - black_cape - przeprowadziła wywiad z Colinem i Gavinem. Na stronie zamieściliśmy już sam transkrypt:
http://grimuar.pl/torment/wywiad-z-coli ... a-z-pokazu

Fragment:
Colin: W przypadku Torment: Tides of Numenera od samego początku miałem decydujący wpływ na fabułę i ogólną wizję projektu. Warto w tym miejscu dodać, że kiedy rozpoczynaliśmy pracę nad grą, setting Numenery nie był jeszcze tak dopracowany, jak setting Planescape, gdy przystępowaliśmy do tworzenia pierwszego Tormenta. Mieliśmy przez to dużo więcej swobody – nie musieliśmy dopasowywać swojej wizji do obszernej, dobrze ugruntowanej mitologii. Oczywiście pracowałem też nad samym settingiem Planescape – między innymi dlatego dostałem w Black Isle ten, a nie inny projekt. Właściwie to dołączyłem do ekipy tworzącej pierwszą Udrękę dlatego, że odwołano inną grę, nad którą wówczas pracowałem – planescape’owy tytuł na PlayStation. Odetchnąłem wtedy z ulgą, bo nie miałem pojęcia, co właściwie robię. (śmiech Gavina) Powiedzieli mi: „Colin, przyjedź do Kalifornii, mamy do zrobienia grę na PlayStation w świecie Planescape. Będziesz głównym projektantem”. A ja na to: „Ale co mam robić? Nie mam o tym pojęcia! Więc prawdopodobnie dobrze się stało. W zamian trafiłem do zespołu tworzącego Planescape: Last Rites, którą potem przemianowaliśmy na Planescape: Torment, bo w międzyczasie ukazała się inna gra o nazwie Last Rites. Nie pamiętam, co się z nią stało. Był moment, kiedy pracowaliśmy jednocześnie nad trzema tytułami związanymi z Planescape’em.

Gavin: Była wśród nich wyścigówka. (śmiech)

Colin: I bijatyka…

Gavin: Morte kontra Bezimienny. Walczcie! (śmiech)

Colin: Fatality! Czy może raczej „Mortality”!

Kiedy dołączyłem do ekipy pierwszego Tormenta, zespół był właściwie kompletny. Składał się z sześciu osób. Chris Avellone stworzył dokument wizji projektu i fabułę, a przynajmniej jej ogólny zarys. Ja zostałem drugim projektantem – miałem uzupełnić luki i pomóc Chrisowi z rzeczami, na które brakowało mu czasu. Mój wpływ na kształt fabuły nie był więc aż tak znaczny.

  •   Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość