Planescape: Torment - Powieść

Moderatorzy: Moderator, Global Moderator

Awatar użytkownika
szef
Opłakujący Posty
Opłakujący Posty
Posty: 43
Rejestracja: pn paź 06, 2014 8:33 am

czw sie 18, 2016 4:56 pm  

Witam serdecznie!

Dokument (PlanescapeNovel_(dialogi_PL).odt/.docx) w poniższym linku – jest kopią powieści: http://discogenie.dyndns.org/planescape/ z taką różnicą, iż zostały tu wkopiowane dialogi z gry w języku polskim, zastępując odpowiedniki angielskie występujące w treści powieści. Reszta wymaga przekładu...

Po wielu trudnych dla mnie aktualizacjach (szczególnie pierwszego posta ;D) - WRESZCIE wybiła godzina, gdy moja długa działalność kopisty, prawie się kończy.

Zamieszczam link do wersji 1, wymagającej jeszcze trochę szlifów - jednakże kompletnej:

https://drive.google.com/drive/folders/ ... 1i5lxVBgWM


Zostało ukończone:
  • 1. Dialogi angielskie zastąpione polskimi. Ogólnie gdy coś pozostało w cudzysłowie po angielsku, to albo jeszcze tego nie znalazłem w grze, albo jest to tylko kwestia mówiona i należy ją odszukać w dźwiękach gry np. programem NearInfinity, lub jest to twór autorów powieści. Zostawiałem też banały typu: „Yes” , „No” itp.
  • 2. Prolog, epilog i interludia są fan-fikcją i zostały w całości przeze mnie pominięte.
  • 3. Niektóre opisy, takie jak: wygląd postaci, lokacji itp. również kopiowałem odpowiednio na miejsce angielskich jeśli tylko na nie natrafiłem (szukaj więcej w dialog.tra/.txt), lecz skupiałem się głównie na dialogach. Czasami podawałem opis w wersji PL oraz poniżej ENG (lub odwrotnie) aby ułatwić przeróbki.

    Przykład:

    „He looked around, biting his lip nervously as if confused and frightened by the rest of the bar patrons, but he looked incredibly relieved to see me.”
    ^ (opis z powieści wydaje się pochodzić z gry, ale jest lekko zmodyfikowany)

    „He seems confused and frightened by the rest of the bar patrons, but he looks incredibly relieved to see you.” / „Zdaje się być zagubiony i przestraszony widokiem pozostałych klientów, ale widząc ciebie zdaje się oddychać z ulgą.”
    ^ (oryginał w grze eng/pl)

    To należy oczywiście odpowiednio „przerobić”. Czasami pewnych problemów nastręczało połączenie kilku opisów plus dodane zdania autorów.
  • 4. Oczywiście należy pamiętać, że gra była w drugiej osobie, zaś powieść jest w pierwszej jako słowa Bezimiennego… tego więc w wersji pierwszej – z automatu ostatecznie raczej nie poprawiałem.

Został ogrom pracy dla tłumaczy… Zrobiłem co było w mojej mocy ;).

Przepraszam za przeoczenia, błędy i inne niedociągnięcia.
Wszelkie poprawki i propozycje oczywiście są niezbędne i oczekiwane…

Pozdrawiam!


---
CHĘTNI TŁUMACZE NADAL i ZAWSZE POSZUKIWANI! :D
---
Ostatnio zmieniony wt sie 13, 2019 7:12 am przez szef, łącznie zmieniany 16 razy.

Awatar użytkownika
Darnath
Administrator
Posty: 481
Rejestracja: czw paź 04, 2012 3:26 pm
Lokalizacja: Sigil
Kontakt:

ndz sie 21, 2016 1:42 pm  

Cześć!
Uśmiechnąłem się na sam tytuł, bo już wiedziałem co tu się wyprawia ;) Też mieliśmy kilka rozdziałów opracowanych dawno, dawno temu, ale (podobnie) nie satysfakcjonował nas rezultat; starocie można jeszcze znaleźć na Grimuarze, np:
"Tu Spoczywa Deionarra"
Trzymając się z dala od Grabarzy, mijałem kolejne tabliczki poświęcone zmarłym, mając nadzieję, że któraś obudzi we mnie wspomnienia. Zatrzymałem się przy tablicy z napisem: „Tu spoczywa Deionarra”.
Niespodziewanie, nieorganiczny fantazmat kobiety pojawił się przede mną. Uderzająco piękna zjawa, ze skrzyżowanymi ramionami. Miała długie, piękne opadające włosy, a jej suknia zdawała się być poruszana przez eteryczne podmuchy. Jej powieki drgały.
W końcu powoli otworzyła oczy i, jakby niepewna swego położenia, zaczęła intensywniej mrugać i rozglądać się dookoła. Gdy nasze oczy się spotkały, spokój na jej twarzy przeistoczył się w gniew.
— Ty! Cóż cię tutaj sprowadza?! Zjawiłeś się, by na własne oczy ujrzeć rozpacz, której sam byłeś sprawcą? Nawet będąc w otchłani śmierci, wciąż mam w zanadrzu kilka cierni przeznaczonych dla ciebie... — Głos jej przeszedł w syk. — 'Najdroższy'.
Dodam jeszcze, że nieco później od Rhyss Hess pojawiła się druga, rozszerzona i - zdaje się - nieco lepsza wersja (chociaż to musiałby ktoś zweryfikować); można ją pobrać/przeczytać tutaj:
http://discogenie.dyndns.org/planescape/

Pomysł jest bardzo zacny i od dawna chcieliśmy zrobić coś w ten deseń i wspomóc całą ideę rysunkami różnych artystów, ale nie mieliśmy na to zbyt wiele czasu (cała redakcja jest obarczona różnymi obowiązkami). Obecnie też w tle prowadzimy jeden duży i dość ambitny projekt związany z Planescape'em i to będzie pewnie pochłaniać czas w najbliższym okresie.

Ale bardzo, bardzo fajnie by było, gdyby znaleźli się chętnie by to pociągnąć. Już po pierwszych stronach widzę, że wykonałeś kawał solidnej pracy; ja też chętnie wsparłbym sam proces, ale raczej w kwestii DTP jeśli będzie to potrzebne (ponieważ nie czuję się na siłach by pociągnąć to stylistycznie/v. angielską).
No dobra mam jeden, drobny(!) problem, z którym według google może być dwojako (nie mogę znaleźć konkretnie). Czy imię autora - Rhyss Hess jest żeńskie, czy męskie?
Rhyss to imię męskie, ale nie znalazłem nigdzie personalnych informacji o autorze/autorce.

Awatar użytkownika
szef
Opłakujący Posty
Opłakujący Posty
Posty: 43
Rejestracja: pn paź 06, 2014 8:33 am

ndz sie 21, 2016 4:10 pm  

Dzięki za odpowiedz.

No tak wiedziałem, że nie jestem pierwszy w próbie tłumaczenia ;).

Co do drugiej rozszerzonej wersji, to również się tego jakiś czas temu "podjąłem" (zmyśliłem nawet nazwy rozdziałów, oraz dodałem spis treści, gdyż oryginalnie tego brak :P). I faktycznie jest treściwsza - tzn. więcej kontentu z gry ujęto no i zawiera"fabułę obok", w sensie dziennik Bezimiennego opowiadany jest przez pewnego Barda - mimo to - przynajmniej pierwsze 60 stron jest jakby (w moim odczuciu) ugrzecznione, możliwe jednak że dalej jest hmm 'ostrzej', no ii 1200+ stron nieco przeraża, ale nie aż tak, hehe.

Jeśli o mnie chodzi - mogę (i raczej będę to robił) nadal kopiować z polskiego dialog.tlk cytaty do którejkolwiek nowelizacji. Jakaś może sugestia?

Hmm postanowiłem że od początku może to zrobię w taki sposób, że od autorskie teksty nowelizacji zostawiam w eng, a cytaty będą PL z gry... Tak może nawet będzie lepiej - bo poniosło mnie z "umiejętnościami" (ich brakiem) tłumacza :D.

Być może ktoś, kiedyś to wykorzysta.

Awatar użytkownika
Darnath
Administrator
Posty: 481
Rejestracja: czw paź 04, 2012 3:26 pm
Lokalizacja: Sigil
Kontakt:

ndz sie 28, 2016 6:07 pm  

Być może ktoś, kiedyś to wykorzysta.
Na pewno wykorzysta, my chętnie ;)

Obecnie jesteśmy redakcyjnie pomiędzy światami; tj. z jednej strony praktycznie przebudowujemy całą stronę, z drugiej mamy niecne intencje związane z Planescape'em, które się powoli realizują, z jeszcze innej są abstrakcyjne zakulisowe kwestie Tormentowe; i to nas tak wszystko pochłania, że póki co nie mogę obiecać, że ktoś się do czegoś zobowiąże (ale może poza redakcją znajdą się chętni?)
Jeśli o mnie chodzi - mogę (i raczej będę to robił) nadal kopiować z polskiego dialog.tlk cytaty do którejkolwiek nowelizacji. Jakaś może sugestia?
Jeśli chodzi o sugestię, można na przykład rozbić to na pewne "główne" działy na początku. Czyli z perspektywy gracza, powycinać pierwsze te najciekawsze rozdziały i je dopieścić (np kamień doznań Deionarry, spotkanie z Vhailorem, itd. etc); doszlifować do maksimum, i puścić może w szerokie audytorium; zobaczą to czytelnicy, może też podłapią bakcyla?

A jeśli nie, to zarchiwizuje się zawsze kilka genialnych fragmentów Udręki; jeśli w którymś miejscu straci się pasję do tego; zawsze będzie można wrócić później i połączyć wszystko w całość. Wiadomo, że chronologiczne tłumaczenie zawsze będzie przyjemniejsze; ale wydaje mi się, że takie punkty kontrolne (czy główne fragmenty fabularne) odpowiednio doszlifowane, i dopieszczone, będą mogły pełnić samodzielną atrakcję dla czytelnika (myślę, że takie mniejsze fragmenty też łatwiejsze byłyby w zarządzaniu i szybciej udałoby nam się wesprzeć twoje działania naszą korektą).

(Czytelnik) wróci sobie w końcu do momentu, który wgniótł go w fotel (rozmowa z Ravelą?), jeśli będzie chciał.

Awatar użytkownika
szef
Opłakujący Posty
Opłakujący Posty
Posty: 43
Rejestracja: pn paź 06, 2014 8:33 am

śr sie 31, 2016 8:19 am  

Przyznam, że są to bardzo dobre pomysły.

Szkoda jednak, że nie mam takiego talentu pisarskiego itp. by dalej tłumaczyć, już nie chcę próbować bo widzę że po prostu słabo mi to wychodzi ;).

Narazie kopiuję te dialogi (bo w obu nowelizacjach one są w postaci nie zmienionej z gry) trochę z tym zejdzie, gdyż są porozrzucane po całym pliku .tlk i zabrałem się za tą nowelizacje większą, wydaje się jednak głębsza od Rhyss Hess.

W między czasie z przygotowaniem "tych lepszych fragmentów w historii" być może jakoś powalczę :P, dla zachęcenia, ale no i dla własnej przyjemności...

P.S.
"Niecne intencje z Planescapem"? Ciekawe cóż to :).

Awatar użytkownika
Darnath
Administrator
Posty: 481
Rejestracja: czw paź 04, 2012 3:26 pm
Lokalizacja: Sigil
Kontakt:

ndz wrz 04, 2016 11:03 am  

Szkoda jednak, że nie mam takiego talentu pisarskiego itp. by dalej tłumaczyć, już nie chcę próbować bo widzę że po prostu słabo mi to wychodzi
Myślę, że nie powinieneś się załamywać; ten tekst jest dobry. Zresztą, gdyby warunki były trochę lepsze, zawsze ktoś od nas, mógłby to dopieścić.
Jeśli masz ochotę, możemy testowo wziąć na warsztat jedną z ważniejszych scen; wydobyć z niej dialogi (np kamień doznań Deionarry) i połączyć w taki pół-fanfik.

Taki materiał byłby gotowy do publikacji. Kwestia tylko ułożenia/znalezienia czasu na te działania.
"Niecne intencje z Planescapem"? Ciekawe cóż to :).
Nie będę zapeszał, ale coś fajnego - tylko to pochłania czas i jesteśmy na początku drogi, podpowiem tylko że obecnie czekamy na autorskie materiały graficzne, które miałyby nas wesprzeć :) i docelowo - jeśli się uda - będzie to coś dla całej społeczności Planescape'a.

Awatar użytkownika
szef
Opłakujący Posty
Opłakujący Posty
Posty: 43
Rejestracja: pn paź 06, 2014 8:33 am

sob lis 19, 2016 11:41 am  

Chciałem tylko napisać, że wciąż "to robię" ;P.
Idzie wolniej niż myślałem (życie), poza tym musiałem zacząć od początku ;/.

Póki co tak jak wspominałem - kopiuję dialogi z gry, a narracje zostawiam po angielsku dla ewentualnego tłumaczenia kogoś innego, lub jakoś, kiedyś...

Fragmentów na zachętę w całości tłumaczonych narazie nie przygotowałem.

Także na razie - bez odbioru.

Awatar użytkownika
Wrathu
Gorejący Dyskutant
Gorejący Dyskutant
Posty: 52
Rejestracja: pn mar 16, 2015 11:45 am
Kontakt:

sob gru 03, 2016 2:56 pm  

"Nowela ta wykreowana jest z tekstu gry komputerowej"
Novel bardziej powinno być przetłumaczone jako powieść. Nowela to coś zupełnie innego.

Mogę rzucić okiem na te angielskojęzyczne fragmenty jako kształcący się tłumacz.
Mam pewne doświadczenie z tłumaczeniem przysięgłym (w tym dokumentów, umów, opinii psychologicznych i wielu innych) jako praktykant. Hobbystycznie tłumaczyłem też napisy do zagranicznych filmów na YouTube takich jak (na tę chwilę) pierwsze dwa odcinki Fallout Revelation czy inne rzeczy.

Awatar użytkownika
szef
Opłakujący Posty
Opłakujący Posty
Posty: 43
Rejestracja: pn paź 06, 2014 8:33 am

sob gru 03, 2016 4:38 pm  

Witaj!

Zacznę tak szybko od tego, że tytuł tematu dotyczy tej mniejszej nowelizacji (tak było pierwotnie), ale obecnie jak napisane jest we wcześniejszych postach obiektem porządania jest nowelizacja bogatsza, ale i dłuższa (ponad 1000 stron w a4) - więc to sporo tekstu... ;P.

Co tu dużo pisać, tymi fragmentami anglojęzycznymi naszpikowane jest pół nowelizacji - narracja. Cytaty/dialogi są wycięte z gry, które zwyczajnie kopiuję w oryginale z pliku gry.

Rzuć okiem na prolog i rozdział 1 - są w całości po angielsku, tzn. bez fragmentów z gry - czyli bez mojego udziału (kopiowanie).
prolog i trzy rozdzialy.zip
Zaś rozdział 2 i 3 jest już z moją ingerencją i wygląda np tak:
And that's when that slow horror began to grip me.

Zombies. I was surrounded by the walking dead. My breath froze in my lungs and I could taste the rotting flesh on the air. I froze, hoping they didn't see me.

"Hej, szefie. Dobrze się czujesz? Udajesz martwego, czy chcesz wpędzić Grabarzy w ślepaki? Myślałem, że jesteś stuprocentowym truposzem."

I looked up to the voice, and gaped as I came face-to-face with a floating skull, gray-green eyes rolling in their dry sockets. I took a moment to sit up and slide off of the slab. His voice was strangely comforting, and his crooked grin, which he somehow managed without lips, took away the tension.

"Kim jesteś?" My throat was dry, and my voice came out in a bit of a rough croak.

"Uh... Ja? A może by tak zacząć od *ciebie*? Jak ty masz na imię?"

I rubbed my temples, "Ja... nie wiem. Nie pamiętam" The croak lessened a bit, but my words still came out rough and deep, a bit of a rumble sounded in my chest. Perhaps this was just how my voice was supposed to sound like.

"Nie pamiętasz swojego *imienia*, co? NASTĘPNYM razem, jak będziesz chciał spędzić noc w tej dziurze, to nie przeginaj z bełtem. Nazywam się Morte. Ja też tu jestem uwięziony."

Great. So apparently I got stone-drunk the night before and now I don't remember anything. Suddenly what Morte said registered, "Uwięziony?"

The skull bobbed in a nod, "No dobra, widzę, że jeszcze się nie pozbierałeś, więc śpiewka jest taka: Spróbowałem wszystkich drzwi i wygląda na to, że ten pokój jest zamknięty lepiej niż pas cnoty."
Oczywiście ja jestem amatorem z doświadczeniem zerowym. I nawet pomyliłem nowele z powieścią :P. Dlatego właśnie ten temat zaistniał...

Pozdrawiam!
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Wrathu
Gorejący Dyskutant
Gorejący Dyskutant
Posty: 52
Rejestracja: pn mar 16, 2015 11:45 am
Kontakt:

ndz gru 04, 2016 12:01 am  

prolog i 3 rozdzialy pl v1.1.zip
Spróbowałem przetłumaczyć, na razie dotarłem do końca drugiego rozdziału.
Wstęp był rzeczywiście wyzwaniem, często można było się natknąć na dość wymagające fragmenty. Zostawiłem komentarze, bo tak naprawdę wszystko teraz zależy od tego, jak to po polsku ładnie ująć. Nie trzeba tłumaczyć słowo w słowo, teraz ważne, żeby to się dobrze czytało po polsku. Ale natrafiłem też na parę trudnych do zrozumienia fragmentów, co autor miał na myśli, etc. (szczególnie wypowiedź chochlika - ni w ząb nie rozumiem) Jest dużo kwiecistych opisów, jak w większości dzieł związanych z Planescapem.
Inna uwaga: nie można powiedzieć chyba niestety nowelizacja, bo o ile novelization działa w angielskim, to po polsku nowelizacja znaczy coś troszeczkę innego.

Rzuć okiem i powiedz, co myślisz.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
szef
Opłakujący Posty
Opłakujący Posty
Posty: 43
Rejestracja: pn paź 06, 2014 8:33 am

ndz gru 04, 2016 7:29 am  

O, no wyszło wg mnie super :) - stylistycznie o niebo lepiej niż ja kiedyś próbowałem i napewno dokładniej. Momentami ktoś mógłby jeszcze to doszlifować aby jak napisałeś - ładniej/"łatwiej" ująć pewne sformułowania.

Jeśli chodzi o komentarze to pierwszy "problemik" w tekście ja napisałbym tak (nie wiem czy poprawnie):
Panuje tu smród bezdomnych, naciskających w alejkach jeden na drugiego, półnagich, poplamionych brudem w samych tylko szmacianych spodniach. To zapach potu i niemytych ciał, kwaśny i na tyle mocny by wypalić ci nozdrza.
Biedacy ci umazani są w piachu (a przynajmniej masz taką nadzieję, że to piach) który zapieczony na skórach styka się w miejscu gdzie jedno ciało naciska na inne; zbyt apatyczni by się wyrwać, zbyt szaleni aby się martwić, że któryś z nich nie żyje. Naprawdę szaleni, bowiem jeżeli ocieranie się ramieniem o trupa jest normalne u tych obłąkańców, to lepiej trzymać się od nich z daleka i pozwolić aby zajęli się tym Grabarze.
Z tą "ścianą-nieścianą" to może tak??:
ale gips jest pęknięty a gęste nici ostrorośli przylegają wzdłuż ściany po obu stronach framugi.
Chochlika nie rozumiem również, myślę, że musi to mieć jakiś związek ze światem PS. Dam tutaj, może ktoś pomoże:
An imp, cocking its head from its perch on a seat back looks up. A small sack
is slung over its small shoulder, "He Dies Many Can One? Fossils wrack and
age of all good man, good man, so I taste and burn!"
Odnośnie dziennika Bezimiennego to wystarczy chyba napisać, że: "z dobrze zachowanymi stronami" - coś takiego.

Ta "cheese grater" to być może chodzi o to, że zapach mięsa i krwi jest mdły dla zmysłów? Nie mam pojęcia ;p.

I teraz pytanie: czy kontynuujemy? :) Mam przerobione narazie 11 rozdziałów.
Jeśli tak to umieszczę pewne pomocne rzeczy, słownik i dialogi pl oraz eng - plik z gry z ktorego korzystam, są tam rzeczy przydatne, całe opisy, różne kwestie itd.

P.S.
Aha i korzystasz z office microsoftu czy libre office? Pytam poniewaz nie wiem w jakim najlepiej zapisywac ewentualne kolejne pliki, doc czy odt? Ja siedze na libre.