Przy piosence, ladacznicy i szklanicy - Obieżysferskie gadki

Na każdy temat.

Moderatorzy:Moderator, Global Moderator

Awatar użytkownika
Darnath
Administrator
Posty:492
Rejestracja:czw paź 04, 2012 3:26 pm
Lokalizacja:Sigil
Kontakt:

ndz lut 07, 2016 12:22 am  

Widzę, że beta Torment: Tides of Numenera ożywiła nawet maelieva. Szkoda tylko, że nie zostawił wiadomości :P
Podrażnię tylko starszych bywalców (jeśli macie tu zaznaczone obserwowanie tematu, to pewnie pospamuje wam pocztę).

Takim offtopem, skoro już odgrzebałem trupa -
Już nie pamiętam czy kiedyś o tym wspominałem, ale ostatnio usłyszałem o całkiem ciekawym serialu pirackim i oczarował mnie klimat (choć nie jest to nic wysokich lotów, to jak raz by się odprężyć). Muzykę komponował Brian McCreary, którego doskonale znałem z Battlestar Galactica.

Awatar użytkownika
maeliev
Global Moderator
Posty:96
Rejestracja:pn paź 15, 2012 12:44 am

ndz lut 07, 2016 4:27 am  

Jestem, jestem, pare dni temu ledwie zdążyłem się zalogować i już musiałem pędzić ogarniać jakieś życiówki, także nie zdążyłem się nawet przywitać. No to się witam, starej bandzie biję pionę, na świeżaków podejrzliwie popatruję, hahahah. Unikałem tematu nowego Tormenta, bo nie chciałem sobie spojlerów robić, ale w sumie trochę się na razie rozczarowałem , więc i machnąłem ręką. Btw black_cape i Darnath, widziałem Was na liście creditsów, gratki, gratki, hehe

No, to co nowego?

P.S. W kit ci piraci, wytrzymałem wszystkiego ze 3 odcinki. Polecam Dark Matter, też piraci, tyle że w kosmosie. I z jajem.
We can excuse the fact that you slaughtered two yugoloths before you realized where you were, outsider, but you pronounced the name of our fair city \'Sijil\' not \'Sigil\', and there can be no excuse for that!
- her honor Rastina Tollin of the Guvners

Awatar użytkownika
Darnath
Administrator
Posty:492
Rejestracja:czw paź 04, 2012 3:26 pm
Lokalizacja:Sigil
Kontakt:

ndz lut 07, 2016 10:14 am  

Btw black_cape i Darnath, widziałem Was na liście creditsów, gratki, gratki, hehe
Dzięki! Nie zapominajmy też o Corpselight, bo to właściwie dzięki niej też tam jesteśmy. Przy okazji przyzywam ją, bo widzę, że moje czary działają. Wołam też Ghosty, Zoltany i innych, może podziała ;) Swoją drogą jesteś pierwszym, który to zauważył - ja wciąż się dziwię, że praktycznie je "zaczynamy".

Piraci nie są źli, pierwszy sezon podbudowuje postacie, na drugim bawiłem się świetnie, a w trzecim Czarnobrodym jest Titus Pullo (widział ktoś Rzym?). Ostatnio seriale (bo za dużo tego jest) filtruje na podstawie klimatu - tak też nudzą mnie już dramaty, thrillery i to wszystko co się dzieje współcześnie - zamiast tego miewam na liście właśnie takie Black Sails, Vikings (który się dłuży ostatnio). Dla czystej rozrywki. Słyszałem też, że SyFy coś w końcu udanego stworzyło pt. Expanse, ale nie byłem w stanie się przyjrzeć.

A co się dzieje - zawodowo jest stabilnie, pracuję w branży, którą się interesuje (nie, na szczęście nie gry komputerowe, bo o ile pisanie o Tormencie to czysta przyjemność, to nie dałbym rady na dłuższą metę pracować jako "growy dziennikarz" - zwłaszcza, że rozczarowuje mnie ostatnio wszystko, a walka (nieważne jak fajna) mnie po prostu nudzi, postarzałem się).

Pochwalę się, że cholernie dużo ostatnio czytałem (tak jakbym nadrabiał stracony przed dekadą czas w szkolnych ławach). Mam za sobą w końcu Neuromancera (teraz dopiero zdałem sobie sprawę, że to tak wielka inspiracja dla Matriksa), trochę Lema (Niezwyciężony, zabieram się za Cyberiadę), Księgę Nowego Słońca (polecam!) i między innymi Ziemiomorze (które wydało mi się cholernie nierówne - z wszystkich pięciu tomów najlepiej czytało mi się Grobowce Atuanu). Przy tym lecę dalej z Graf Zero i mam na półce Pierwszą Fundację (choć słyszałem, że źle od niej zaczynać).

To odbijam piłkę, u Was? (kreślę w powietrzu jakieś czary i przyzywam tu wszystkich użytkowników ;))

Awatar użytkownika
Seelenverkoper
Grzebiący Słowa
Grzebiący Słowa
Posty:9
Rejestracja:ndz kwie 28, 2013 11:09 pm

ndz lut 07, 2016 1:35 pm  

Neuromancer jest genialny. Niestety reszta trylogii Ciągu nie trzyma poziomu. Równiejsza jest druga trylogia czyli trylogia Mostu. Z cyber i postcyber poleciłbym jeszcze Zamieć i Diamentowy Wiek.

Fundacja rzeczywiście jest potworna, ale wcale nie dlatego że jest zła. Ot Asimow w tej książce się zestarzał. Jego wizje się przeterminowały. Świat już tak nie działa.

Widzieli Panowie moze serial Black Mirror?
https://www.youtube.com/watch?v=jROLrhQkK78

Awatar użytkownika
Darnath
Administrator
Posty:492
Rejestracja:czw paź 04, 2012 3:26 pm
Lokalizacja:Sigil
Kontakt:

sob lut 13, 2016 4:12 pm  

Widzieli Panowie moze serial Black Mirror?
Black Mirror nie, chociaż słyszałem. Widziałem zbliżoną tematycznie (przynajmniej tak czytałem) Utopię.

Swoją drogą, kilka linków z sieci - jeśli śledzicie nas w mediach społecznościowych to pewnie to widzieliście:
Po pierwsze - interaktywna mapa Faerunu, można prześledzić nasze przygody z gier lub poszerzyć swoją wiedzę przed sesją: tutaj link.
Beamdog wrzucił też pierwszą godzinę z Oblężenia Smoczej Włóczni:http://www.twitch.tv/beamdog/v/40803256
A David Gaider opuścił Bioware i do nich dołączył (pewnie podłubie przy SoD) https://twitter.com/davidgaider

Awatar użytkownika
maeliev
Global Moderator
Posty:96
Rejestracja:pn paź 15, 2012 12:44 am

pn lut 15, 2016 7:01 pm  

Nie zapominajmy też o Corpselight
Mea culpa, jest i Corpselight, faktycznie! Zwracam honor i też gratuluję!
widział ktoś Rzym?
Widział, widział nieraz i uwielbia! Ty o Rayu Stevensonie nawijasz, uwielbiam typa (Kill the Irishman, polecam!). Jak jest Ray to i Piraci dostaną drugą szansę, heheh. Expanse już się ściąga, wieczorem obadam co za jeden. Ja już mam taki dramat z braku fantastyki, że wracam do klasyków typu Stargate czy Babylon 5, a z nowych to lecę kawałki typu The 100 (to akurat wcale nienajgorsze) czy Chronicles of Shannara (mtv productions, to chyba wiadomo, czego się spodziewać- ale zrobiony nawet nawet, i w ogóle lubię postapokalipsę na zielono). Po drodze się przewinął Man From High Castle, niestety, jak to z produkcjami na podstawie Mistrza Dicka zazwyczaj bywa, pomysł radośnie zwinęli, ale Jego wizję kompletnie spieprzyli. Jak macie coś fajnego, to dawać!

Zawodowo to różnie bywa, bo wróciłem pomieszkać trochę w ojczyźnie, hehe. Mieliśmy ze znajomymi knajpę, półtora roku ciężkiej libacji, ale już sprzedana. Tak to od biedy jakiś projekt dziary pogonię czy tłumaczenie katalogu komuś sieknę. Ciągnie mnie znowu w świat... Przyjaciółka moja za to bliska właśnie dotarła do ostatniego etapu rozmów z europejskim Blizzardem i wierzę mocno, że się do nich wkręci. A jak już ona tam będzie, to i ja zawalczę, łiii, Paryż i Diablo 4! Hahahah, byłoby milutko:)

Neuromancer to Biblia, znam na pamięć, ale faktycznie inne Gibsony nie robią już takiego wrażenia- inna sprawa, że się na N wychowałem, więc nie mają już takiej mocy jak wtedy, kiedy miałem czternaście lat i każdy okruch cyberpunku, czy to Diamentowy (tak, tak, też znam) czy Chłopiec i Jego Pies w jakimś Fenixie tylko dla dorosłych wystrzeliwywał mnie na orbitę:D Jak dla mnie Grobowce Atuanu były najsłabsze z trylogii, chyba dlatego, że tak żałośnie wyraźnie było widać jak Le Guin popadała w feminizm- w Czarnoksiężniku Ged miażdżył smoki, w Grobowcach nie jest w stanie wydostać się z piwnicy bez pomocy piętnastoletniej dziewuszki... Kaman, dostrzegłem to jeszcze zanim potrafiłem ubrać myśli w odpowiednie terminy, hahaha. A że Ziemiomorze stało się pięcioksiągiem zdałem sobie sprawę całkiem niedawno i jakoś się nie mogę zabrać za te Opowieści i Inny Wiatr, w imię uzasadnionej obawy przed damsko-szowinistycznym bełkotem;) A Zamieci nie znam, chętnie przeczytam, dzięki za tipa. Stephenson zawsze na propsie. Darnath, jak Ty teraz dopiero przerabiasz Lema i Asimova, to co Ty robiłeś jako nastolatek?:D Chociaż ja to wspomnianych panów czytałem głównie wszystko o robotach, takie młodzieńcze skrzywienie, do dziś zresztą mam mocną zajawę na robo- i cybernetykę, AI, sztuczną świadomość i implementowanie uczuć (wita Dick katowany od dziecka, hahaha)
Wracając jeszcze do Neuromancera a propos matrixowych inspiracji, znacie film 13th Floor z 1999? Jeśli nie, to zasuwać na torrenty, pozycja obowiązkowa!
We can excuse the fact that you slaughtered two yugoloths before you realized where you were, outsider, but you pronounced the name of our fair city \'Sijil\' not \'Sigil\', and there can be no excuse for that!
- her honor Rastina Tollin of the Guvners

Awatar użytkownika
Darnath
Administrator
Posty:492
Rejestracja:czw paź 04, 2012 3:26 pm
Lokalizacja:Sigil
Kontakt:

pn lut 15, 2016 7:36 pm  

Jak dla mnie Grobowce Atuanu były najsłabsze z trylogii, chyba dlatego, że tak żałośnie wyraźnie było widać jak Le Guin popadała w feminizm- w Czarnoksiężniku Ged miażdżył smoki, w Grobowcach nie jest w stanie wydostać się z piwnicy bez pomocy piętnastoletniej dziewuszki... Kaman, dostrzegłem to jeszcze zanim potrafiłem ubrać myśli w odpowiednie terminy, hahaha. A że Ziemiomorze stało się pięcioksiągiem zdałem sobie sprawę całkiem niedawno i jakoś się nie mogę zabrać za te Opowieści i Inny Wiatr, w imię uzasadnionej obawy przed damsko-szowinistycznym bełkotem;)
Właściwie to tomów jest sześć - Opowieści to zbiór opowiadań "pomiędzy", a jako że dotarłem do nich na końcu, nie za bardzo chciało mi się je czytać (po skończeniu całej piątki). Co do feminizmu, to chyba najwyraźniej to widać w Tehanu (czwarty tom), który koncentruje się na Tenar. Chyba najlepiej *napisany* (nie chodzi mi o fabułę, bo ta potwornie się dłuży i ciągnie, ale styl). Inny Wiatr jest całkiem ciekawy, ale to już nie jest historia Geda.

Mi w Grobowcach ta bezradność właśnie odpowiadała. Kompletnie jednak nie czułem tomu trzeciego - nie licząc zakończenia po prostu mnie nudził.
Ogólnie to bardzo polecam Księgę Nowego Słońca - w temacie obok wspominaliście o Neilu Gaimanie; tutaj kilka jego słów o autorze Księgi.
https://www.sfsite.com/fsf/2007/gwng0704.htm

Książka ma w sobie coś niesamowitego - wyobraźcie sobie że narrator, a zarazem główny bohater żyje w świecie science-fiction, ale nie potrafi tego świata opisać. Dopiero z czasem dociera do was, że to co właśnie przedstawił, to nie ceglany zamek, ale pieprzona stacja kosmiczna! Ogólnie Numenera czerpie co nieco z Księgi; to taki właśnie świat, gdzie starsze cywilizacje pozostawiły po sobie "artefakty", których nie rozumieją zwykli ludzie.
Ty o Rayu Stevensonie nawijasz, uwielbiam typa (Kill the Irishman, polecam!). Jak jest Ray to i Piraci dostaną drugą szansę, heheh.
O widzisz! W Piratach może mieć rolę życia, czekam tylko jak to się wszystko rozwinie ;) Przemęcz pierwszy sezon (który notabene też jest fajny, ale "wolny"), a drugi będziesz oglądał z czystą satysfakcją. Mnie na początku przestraszyło, że producentem jest Michael Bay (źle mi się to nazwisko kojarzy).
Jak macie coś fajnego, to dawać!
To podrzucam Deadwood, imo cholernie niedoceniony serial, który pojawił się po prostu zbyt wcześnie. Tu jedna z moich ulubionych scen ;) (bez spoilerów właściwie), dialog między Alem i Wu.
Jeśli nie miałeś styczności z Battlestar Galactica (ta z 2003 roku) to polecam - świetny, świetny klimat. Odpaliłem też wczoraj pierwszy odcinek Expanse - jednego z bohaterów gra Thomas Jane, którego zawsze będą kojarzyć z roli (trochę nieudanego, ale nie z jego winy) Punishera. Ponoć to na podstawie książki "Przebudzenie Lewiatana" (której nie znam). Na razie po pilocie mam mieszane odczucia, ale zobaczymy jak to pociągną.
Tak to od biedy jakiś projekt dziary pogonię czy tłumaczenie katalogu komuś sieknę.
Jak to projekt dziary? Masz jakieś portfolio? :D
Ty teraz dopiero przerabiasz Lema i Asimova, to co Ty robiłeś jako nastolatek?:D
Wczesną młodość trochę zmarnowałem, to przyznam ;) Przypomniał mi się teraz kultowy cytat z Dnia Świra (?), "Co to za ponury absurd, żeby o życiu decydować za młodu, gdy jest się kretynem..."

Awatar użytkownika
black_cape
Redakcja
Posty:146
Rejestracja:czw paź 25, 2012 9:53 pm
Lokalizacja:Shra'kt'lor

czw lut 18, 2016 4:33 pm  

Okaerinasai, maeliev! Również dziękuję za gratulacje, choć faktycznie należą się przede wszystkim Corpselight.

U mnie nieco inne klimaty (Japonia), więc od siebie mogę polecić kilka wartościowych anime (nie oglądam masowo anime, ale akurat trafiłam na parę dobrych). Tak więc, jeśli jeszcze ktoś nie widział:
  • Serial Experiments Lain - lubię je opisywać jako cyberpunk utrzymany w schizofrenicznej poetyce (przy czym określenia 'schizofreniczna' używam z pełną świadomością). SEL do końca bezpośrednio nie ujawnia, czym naprawdę jest, raczej pozostawia widzowi mnóstwo symboliki do rozkminy. Bardzo konkretne anime o zwartej konstrukcji (tylko 13 odcinków).
  • Texhnolyze - jeśli ktoś zna SEL, to z łatwością odnajdzie się w klimacie Texhnolyze. Porusza mniej więcej podobną problematykę (człowiek a technologia), ale jest o wiele bardziej przygnębiające i nihilistyczne. Przez 22 odcinki nie uświadczycie tu niczego pozytywnego. 10/10, nie polecam. :D
  • Mononoke - to w ogóle jakiś ewenement w dziedzinie animacji; od strony wizualnej wygląda jak ożywione ukiyo-e. Od strony fabularnej elementem łączącym poszczególne odcinki (i segmenty) jest postać głównego bohatera i motyw wypędzania duchów (tytułowych mononoke), ale zawsze z zaskakującym twistem. Nieco podobnie skonstruowaną serią jest Mushishi, które jeszcze nie do końca mnie przekonało ze względu na dość ospałe tempo akcji i powtarzalność pewnych motywów.
//edit: Z innych oryginalnych animacji mogę polecić Gandahar. A przynajmniej zaproponować, bo jednak swoje wady ma (sama animacja jest dość toporna), ale nie można mu odmówić ogromnego potencjału.

Tak jeszcze odnośnie Le Guin, to nie uważam się za znawczynię jej twórczości, ale wydaje mi się, że sporym uproszczeniem jest sprowadzanie refleksji na szeroko pojęte tematy społeczne do szowinizmu. Trudno też oczekiwać, że ktoś będzie uprawiał autodyskryminację. ;p Z drugiej strony przyznaję, że też mam pewne zastrzeżenia do jej sposobu narracji - lepiej jest, jak literatura sugeruje niż narzuca, zadaje pytania, a nie poucza.
Ostatnio zmieniony ndz lut 21, 2016 1:38 am przez black_cape, łącznie zmieniany 1 raz.
There cannot be two skies.

Awatar użytkownika
Seelenverkoper
Grzebiący Słowa
Grzebiący Słowa
Posty:9
Rejestracja:ndz kwie 28, 2013 11:09 pm

czw lut 18, 2016 10:50 pm  

Ogólnie uwielbiam pasjami kino japońskie ale mangi zraziła mi jedna z byłych. Obojętnie co oglądam myślę o niej, a potem piję i nie jestem pewien co oglądam, a że seriale mają sporo odcinków to popadam w miesięczny alkoholizm. Chociaż nie wiem czy miłość do cybera nie zwycięży nad wątrobą....

https://www.youtube.com/watch?v=jROLrhQkK78 klasyk klasyków nowego cyberpunku.
http://www.wallpapervortex.com/wallpape ... sY7huaS9eg polecam komiks, choć pewnie czytałeś go.Mamy też krótką, dwuzeszytową "polską" odpowiedź. Źle to brzmi i jeszcze gorzej wygląda
Jak masz zacięcie mozesz przeczytać coś Patt Cadigan, ale to jazda po krawędzi. Jakość zależy od tłumacza.
Trylogia WWW Sawyera jest dla dzieciaków i Gibson staje się takim strasznie wesołym naćpanym prorokiem dla autora.

Możesz polecić jakieś typowe cyberpunkowe klimaty jeszcze ? To jedna z moich największych pasji.

Awatar użytkownika
Darnath
Administrator
Posty:492
Rejestracja:czw paź 04, 2012 3:26 pm
Lokalizacja:Sigil
Kontakt:

sob lut 20, 2016 7:08 pm  

The Expanse jest jednak całkiem smaczny. Nie spodziewałem się tak ciężkiego, mrocznego serialu SF. Jeśli kogoś kręcą takie klimaty - tu zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=27JmggM5GGQ

A że wtrącę się w dyskusje o cyberpunku - Ghost in the Shell (chociaż pewnie większość z Was zna). Sam za Japonią tak bardzo nie przepadam, ale mogę spokojnie polecić każdemu twory Shinichirō Watanabe, a zwłaszcza Cowboya Bebopa (space opera). Świetna historia, postacie i... kapitalna ścieżka dźwiękowa, dla przykładu: raz, dwa, trzy.
polecam komiks, choć pewnie czytałeś go.
BTW częsty błąd bo ciężko zidentyfikować po nicku, ale w tym wypadku black_cape to -aś.

Awatar użytkownika
black_cape
Redakcja
Posty:146
Rejestracja:czw paź 25, 2012 9:53 pm
Lokalizacja:Shra'kt'lor

ndz lut 21, 2016 1:35 am  

W sumie można się zorientować po formie czasowników; ale spoko, nic się nie stało przecie. :p

@Seelenverkoper: Dzięki za linki. Z cyberpunku raczej nie mogę nic polecić poza klasyką. Hmm, jakiś rok temu wyszedł taki film Ex Machina, nie widziałam go jeszcze, ale zebrał mnóstwo pozytywnych recenzji i może by się wpasował w Twoje gusta (o ile jeszcze nie oglądałeś). Zresztą może ktoś ze Sferowców widział i podzieli się wrażeniami? ;)
There cannot be two skies.

Awatar użytkownika
Seelenverkoper
Grzebiący Słowa
Grzebiący Słowa
Posty:9
Rejestracja:ndz kwie 28, 2013 11:09 pm

ndz lut 21, 2016 2:30 pm  

Ex machina jest ciekawy. Bardzo oszczędny w wyrazie. Takie kino psychologiczne choć z prostymi postaciami. Koniec stanowiący "wielki zwrot" ani przez chwilę mnie nie zaskoczył. Nie umywa się do Łowcy Androidów. Nie zmienia to faktu, że jest wybitny jak na ostatnie lata posuchy. Z tego co kojarzę jego bohaterowie spotkali się niedawno na planie nowych gwiezdnych wojen.

Ghosta oczywiście znam. Pytałem bo nasza forumowa koleżanka zwróciła uwagę na mało znane (dla mnie) mangowe tytuły. Grzebię w cyberze od dawna i sam nawet co nieco piszę.

Wracając: widzieliście może nowe SW? VII? Podobały się?
p.s a trailer fajny. Przypomina mi gry z serii Red Faction.

Awatar użytkownika
Darnath
Administrator
Posty:492
Rejestracja:czw paź 04, 2012 3:26 pm
Lokalizacja:Sigil
Kontakt:

wt lut 23, 2016 11:39 pm  

Apropo przypomniał mi się ten stary materiał promocyjny do 2077 od Mike Pondsmith'a (podoba mi się to jego spojrzenie na gatunek). Jeszcze taka ciekawostka w nawiązaniu do The Expanse, jednym z pobocznych bohaterów jest aktor odgrywający rolę Adama Jensena w prequelach Deus Exa. Momentalnie jak usłyszałem głos musiałem sprawdzić to na wiki.

Co do cyberpunku, z mniej oczywistych tytułów, przypomina mi się całkiem świeża gra Segi pt "Binary Domain". Tytuł miał spory potencjał, ale z tego co pamiętam sprzedał się tragicznie. Do dziś mało kto kojarzy ten "cyberpunkowy Mass Effect". Z filmów przychodzi mi na myśl "Dark City", choć więcej w tym klimatu noir, który po prostu uwielbiam (i takiej psychozy z incepcją).

Z animacji dałem się też swego czasu skusić na "Ergo Proxy" - tam jednym z istotnych wątków jest relacja człowiek-technologia, choć to na pewno nie najważniejszy "motyw" całej historii.

W nawiązaniu do pytania, Gwiezdne Wojny były takie sobie. Jako taka nostalgiczna podróż to rewelka, ale niewiele poza tym. Kopia oryginalnej trylogii.

Awatar użytkownika
Darnath
Administrator
Posty:492
Rejestracja:czw paź 04, 2012 3:26 pm
Lokalizacja:Sigil
Kontakt:

ndz maja 01, 2016 7:14 pm  

Jako, że nie wszyscy śledzą nasze social-media, wrzucam bardzo ciekawą "kompilację gier"; a właściwie to encyklopedię historii cRPG pisaną przez prawdziwych maniaków gatunku:
https://crpgbook.files.wordpress.com/20 ... view-3.pdf

Sam przypomniałem sobie przynajmniej kilka tytułów z dzieciństwa (Ultima IV, co to była za gra ;)), choć nie jestem aż tak stary aby pamiętać je wszystkie.

Awatar użytkownika
Darnath
Administrator
Posty:492
Rejestracja:czw paź 04, 2012 3:26 pm
Lokalizacja:Sigil
Kontakt:

ndz cze 26, 2016 11:22 am  

Dziewięć jak Dziewięć Warstw w Otchłani
Na grimuarowym torcie płonie dziś (Ignusss SZSZSZCZĘŚLIWY) dziewięć świeczek i choć to tylko liczba, maleńka, mało znacząca statystyka, wciąż robi na nas niemałe wrażenie.
Dziesiątą rocznicę będziemy już świętować ze spadkobiercą Udręki, ale zanim to nastąpi, chcieliśmy po raz kolejny podziękować wszystkim czytelnikom za spędzony z nami czas. Mimo że ten rok upływa nam na niecierpliwym oczekiwaniu na Tides of Numenera, wciąż chętnie przechodzimy przez portale, by móc podzielić się z Wami opowieściami z najdalszych zakątków Wieloświata.
Zachęcamy Was przy okazji do zapoznania się z Fire and Dust, ostatni rozdział jest najdłuższym z dotychczasowych ;)
http://grimuar.pl/fireanddust/1/trzy-pozary
http://grimuar.pl/fireanddust/2/troje-z ... h-faktolow
http://grimuar.pl/fireanddust/3/trzy-dni-wsrod-martwych

  •   Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość