Torment: Tides of Numenera

Torment ‒ Dolina Poległych Bohaterów

W tłumaczeniu aktualizacji Colina McComba poznamy Dolinę Poległych Bohaterów [ang. Valley of Dead Heroes], jedną z kluczowych lokacji Torment: Tides of Numenera, będącą domem dla frakcji Wspominających.
  • Dolina Poległych Bohaterów [Valley of Dead Heroes]

Z Doliną wiąże się bogata historia wielu setek cywilizacji. W grze lokacja będzie również miejscem podziękowania dla donatorów projektu (wskazani darczyńcy umieszczą tutaj swoje epitafium i imię). 

Dolina Poległych Bohaterów

Około pięćdziesięciu kilometrów na północny wschód od Klifów Sagusa i ich przyczajonego pasożyta, Wykwitu, para górskich pasm naznacza początek osobliwych Verxuliańskich Pustkowi. Pomiędzy dwoma równoległymi łańcuchami szczytów spoczywa wąski, suchy przesmyk ‒ świadectwo historii milionów lat, o długości zaledwie 150 kilometrów.

Dolina, wbrew swej antyczności, tkwi zamrożona w czasie. Nieurodzajna ziemia i skalne mury są jałowe, wiecznie pozbawione fauny i flory. Gromkie burze zbaczają z drogi, nie pozostawiając nawet kropli wilgoci. Chmury rozstępują się, jak gdyby rozbite przez niewidzialną barierę. Nawet szalejące nanitowe plagi zwane Żelaznym Wiatrem omijają dolinę szerokim łukiem. Nic tu nie rośnie, a małe strumienie potykające się o strome zbocza gór szybko zwalniają, zamieniając się w strużki, a następnie zupełnie przepadając w otchłani. Żaden zwierz się tu nie osiedla, nawet taki, który zabłądził, nie zostaje tu na dłużej niż kilka dni. Przemierzający dolinę ludzie, mutanci i przedstawiciele obcych ras nie tracą czasu i starają się jak najszybciej ją opuścić, może nie licząc tych, którzy przedłużają swe wizyty, i nielicznych osiedleńców (związanych głównie z frakcją Wspominających [ang. Memorialists]), najwyraźniej odpornych na działania destrukcyjnych efektów doliny. Kilka alkalicznych fontann wypuszcza strumienie wód z nieznanych podziemnych zbiorników, zapewniając ledwie nadające się do picia i wysoce halucynogenne pożywienie.

Jedna rzecz staje się niezwykle jasna: jakaś starożytna cywilizacja doszczętnie pozbawiła dolinę płodności, do najmniejszego mikrobu. Być może doszło do sterylizacji z jakiegoś górnolotnego powodu ‒ stworzenia pola ćwiczebnego dla wojska, próby manipulowania warunkami środowiska, eksterminacji śmiertelnej i zaraźliwej choroby ‒ nikt tak naprawdę nie jest w stanie powiedzieć, co i z jakiego powodu stało się z doliną, wiadomo jedynie, że wśród jej granic nie zakwitnie już żadne życie.

Prawdą okazać się może, że cywilizacje oczyściły dolinę, by upewnić się, że zmarli miast ulec rozkładowi, ulegną zaledwie odwodnieniu. Teren służył jako cmentarzysko dla wielu zaginionych cywilizacji i nawet najmądrzejsi Kapłani Eonów nie są w stanie powiedzieć, jak wiele pokoleń i ras pogrzebało tu swych zmarłych. Co zaskakujące, wiele wskazuje na to, że żaden człowiek nie wykopał tu nigdy grobu ani nie wyrzeźbił żadnej trumny w ścianach klifu, choć wiele posągów, obelisków, monumentów, pustych grobowców i świątyń przeszłych cywilizacji ścieli ścieżki doliny rozległymi arteriami i koślawymi alejami. Łowcy skarbów i ci, którzy przeczesują miejsca pamięci w poszukiwaniu wiedzy zmarłych cywilizacji, trafiają na liczne przeszkody. Nawet wiatr nie znajduje tu odpoczynku; ledwo wyczuwalnie szepcze wśród doliny lub wyje w świątyniach, niosąc lament.

Niektóre ze świątyń zbudowane zostały dłońmi obcych ras, a nawet najbardziej wytrzymałe tworzywa wielu starożytnych miejsc pamięci uległy erozji, w efekcie czego niektóre inskrypcje i antyczne języki zniknęły z powierzchni tego świata. Niektóre z nich są jednak całkiem świeże, nawet jak na Dziewiąty Świat, co tylko dowodzi wciąż kultywowanej tradycji grzebania tu zmarłych.

Piorunujące bogactwo zabytkowych budowli ściągnęło ludzi, którzy uczynili to miejsce swoim domem (choć sami targają własne jedzenie i żyją oszczędnie, dzięki datkom, a także rolnictwu poza doliną). Osoby te, jak również ich rodziny, badają zmarłych i wspominają tych, którzy już odeszli. 

Pokolenia im podobnych uczyniły znajomość historii upamiętnionych w Dolinie zawodem. Niektórzy opłacani są przez majętnych, inni z przekonaniem wznoszą chwalebne modły dla zmarłych, a jeszcze inni są prawdziwymi historykami, którzy nie mogą pozwolić, by największe ludzkie osiągnięcie Dziewiątego Świata zakryła zasłona ciemności. Przekazują więc wiedzę dalej, ludziom przybywającym tu, by oddać hołd zmarłym, podróżnym i turystom odwiedzającym jedno z największych mauzoleów świata. Statki powietrzne z Klifów Sagusa przylatują tu, przewożąc ciekawskich, transportując zmarłych lub umierających na ich ostateczne miejsce spoczynku. 

Przez ostatnie pokolenia spadła popularność praktyki pochówku w Dolinie Poległych Bohaterów, podobnie rzecz jasna stało się ze statusem atrakcyjności Doliny, skoro to głównie najmajętniejsi mogą pozwolić sobie na koszty pochówku: transport, opłacenie dziesięciny historykom, żałobnikom czy Wspominającym, koszty strawy i wody. Zainteresowanie Doliną spadło więc drastycznie.

Jak wspomnieliśmy wcześniej, wielu zawodowych żałobników pochodzi z frakcji Wspominających, którzy wierzą że Dziewiąty Świat jest zaświatem, a Dolina Poległych Bohaterów jest ‒ w rzeczywistości ‒ grobowcem współcześnie „żyjących” (pokrętna analogia do Grabarzy z settingu Planescape ‒ przyp. Darnath). Frakcja stara się utrzymać pamięć o poległych, nie pozwalając, by jakiekolwiek imię popadło w niepamięć, by jakikolwiek pomnik przepadł w otchłani czasu. Jeśli wszyscy „pamiętaliby o sobie”, znajdując własne miejsce pochówku, wówczas Dziewiąty Świat stałby się rajem, którym powinno być życie w zaświatach. Jeśli jednak zapomnimy, świat stanie w płomieniach piekła. (wielu Wspominających szczególną opieką otacza miejsca pochówku antycznych bohaterów, wierząc, że byli nimi za życia).

Wspominający osiedlają się w Dolinie Poległych Bohaterów i najlepiej jak tylko potrafią dbają o mogiły i grobowce, choć ich niewielka liczebność wciąż maleje. Obawiają się, że grobowce zostaną na trwale opuszczone i zapomniane, a cała nadzieja dla Dziewiątego Świata zostanie ostatecznie utracona.

Ale gdzie podziewają się zmarli? Każdą spośród cywilizacji, które wykorzystywały dolinę do swoich celów, przyciągnęła tu wiedza, tradycja lub przywiązanie do olbrzymiej Nekropolii położonej w rozległych, podziemnych jaskiniach rozciągających się pod całą szerokością Doliny Poległych Bohaterów. To miejsce sztucznie wyrzeźbione w macierzystej skale i zapieczętowane pulsującą energią obcującą poza zmysłami percepcji. Przez milenia (co najmniej) Nekropolia pełniła funkcję magazynu zmarłych. Zakopano tu skarby zaginionych światów, przedmioty nieprzeliczalnej mocy i niewyobrażalnego piękna. Ale by je odnaleźć, śmiałek musi znać tajemnice doliny… zgłębić jej sekrety, uczyć się od Wspominających, pojąć żywot zmarłych i dołączyć do nich w reminiscencji. Bez tej wiedzy, ukryte skarby zabezpieczone morderczymi pułapkami czy śmiertelnymi zagadkami służą tylko gromadzeniu się stosów ciał pod Doliną Poległych Bohaterów.


‒ 
*Valley of Dead Heroes może być tłumaczone również jako Dolina Zmarłych Bohaterów. Przyjmując jednak, że bohaterowie raczej nie umierają we śnie i chcąc oddać poetyckość miejsca, zdecydowaliśmy się wykorzystać słowo „Poległych”.