Chris Avellone: Szarada Raveli Szaradnej

  • Chris Avellone: Szarada Raveli Szaradnej

W najdalszych zakątkach Sfer udało nam się odnaleźć kolejną perełkę sprzed lat – rozważania Chrisa Avellone’a dotyczące Raveli Szaradnej. Odpowiedział on na kilka pytań, które dręczyły fanów Tormenta, dzięki czemu rzucił nowe światło na enigmatyczną postać Szarej Siostry. Zapraszamy do czytania!


Chris Avellone: Wrzucam kilka fanowskich pytań, na które niedawno odpowiedziałem – dotyczą one Raveli Szaradnej z Planescape: Torment i przemyśleń, które doprowadziły do jej stworzenia.


Ostrzeżenie przed spoilerami.


Skąd wziął się pomysł na Ravelę?

Mieliśmy już wiele silnych fizycznie przeciwników w Tormencie i pomyślałem, że nocna wiedźma będzie dobrym wrogiem, zwłaszcza jeśli dodatkowo będzie tajemniczą, śmiertelnie niebezpieczną miłośniczką zagadek. Kiedy gra się rozwijała, pomysł, że Ravela będzie istotą rozgałęzioną, której życie przypomina wielkie drzewo (albo cierń) rozciągające się pomiędzy Planami, że była zakochana w głównym bohaterze i momentami szczerze próbowała pomóc ludziom (co tylko obracało się przeciwko niej i „obdarowanym”), wydawał się zawierać dobre zahaczki, aby rozwinąć go w przeciwnika.

Rozpisywanie Raveli jest chyba jednym z tych doświadczeń, z których jestem najbardziej dumny w swojej karierze. Myślę, że była bardzo udana, że miała odrębny, wyrazisty charakter.

Stworzyłeś Ravelę podczas prac nad Tormentem, czy pomysł na nią pojawił się już wcześniej?

Nie, powstała dopiero na potrzeby gry. Jej postać miała z kolei wpływ na Kreię z KotOR II - dzięki tej drugiej miałem okazję przedstawić pewne koncepcje pierwotnie związane z Ravelą, na których rozwinięcie nie wystarczyło czasu.


Tysiąc razy uległeś śmierci i odrodziłeś się z każdej z nich. Ale inaczej z umysłem rzecz się ma, umysł jest o wiele wątlejszy. Jego blizny są głębokie i nie goją się. Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania, ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka.


Czy Ravela pojawiła się gdziekolwiek poza Tormentem?

Tak – życie Raveli przypomina wielkie drzewo, z gałęziami rosnącymi wśród Sfer, aczkolwiek jej inkarnacje nie zawsze są świadome, z czym są złączone. W Tormencie stanowi kilka postaci, które spotykasz, ale pojawia się także w Icewind Dale 2 (jest starszą panią z kotami w Targos) i jest również wieszczką w Icewind Dale: Heart of Winter. Ogólnie rzecz biorąc, inkarnacje Raveli można rozpoznać po kiepskim wzroku (albo jego braku) oraz tym, że są kobietami, zazwyczaj starszymi (ale nie zawsze). Dodatkowo zazwyczaj mają one sny albo wizje dotyczące Sfer, ponieważ są nieświadomie połączone z inkarnacjami z pozostałych Planów.

Dlaczego uznałeś, że Ravela powinna używać prawie wyłącznie zaklęć opartych na cieniu?

Opisałbym jej magię jako opartą na „drzewie”, ale to może być lekka przesada. Generalnie może używać prawie każdego rodzaju magii i nie jest związana z żadną konkretną domeną, dopóki wizualne efekty jej zaklęć zawierają w sobie kolce, ciernie i drzewa (trudne do osiągnięcia w DnD, jeśli nie jest się druidem). Jedyny minus jest taki, że nie może wspomóc innych swoimi zaklęciami bez poddania ich efektom ubocznym.

Czy miałeś jeszcze jakiś pomysł na to, co mogła po sobie zostawić oprócz „córki”, mężczyzny z bliznami oraz (teraz prawdopodobnie zepsutego) kamienia doznań?

Nie, ale zawsze postrzegałem Ravelę jako legendarną, potężną osobistość, która mogła zostawić pośród Sfer wiele rodzajów artefaktów, potomstwa i być może innych nieszczęśliwych wydarzeń i opowieści. Zepsuła piekielnie dużo w bardzo wielu miejscach.

Jakiekolwiek dodatkowe informacje odnośnie córki Raveli i jej ojca? Czy myślałeś o jakiejś innej, poważnej relacji, kiedy ją tworzyłeś?

Żadnych wieści odnośnie partnerów Raveli, totalnie otwarta księga jeśli chodzi o to, z kim spłodziła potomstwo (prawdopodobnie miała wielu, wielu zalotników). Jeśli zaś idzie o córki, to jedna z nich jest opisana w grze całkiem dokładnie i na pewno jest tylko jedną z licznego potomstwa Raveli w Sferach.


Skóra tak delikatna, usta tak wydatne, oczy, które mogłyby sprawić, że zapomnisz o samej Raveli... a jednak cierpi więcej niż ktokolwiek inny. Gdy ktoś ucieka od swojej natury, wielkie są męczarnie, które powstają w wyniku takiej zdrady.


Córka Raveli opisana jest jako delikatnie „wiedźmowata”, ale w piękny sposób. Wynika to z tego, że jest półdemonem, czy po prostu tak wygląda młoda wiedźma?

Tak po prawdzie mogłem tutaj naruszyć zasady D&D, nie zachowując wyglądu  w przypadku wiedźm w Tormencie oraz Ganna w dodatku do NWN2 – Masce Zdrajcy. Mogą one na życzenie stać się straszliwie odrażające lub piękne (przynajmniej w moim świecie).


Grafika autorstwa Ronamisa.