Ebb Skrzypiący

Kiedy ludzie zobaczą, że ich przywódcy zawiedli, to istnieją spore szanse, że zgniotą struktury władzy, które ich represjonowały i stworzą coś nowego, pięknego. My im pomożemy.


Ebb Skrzypiący jest starym członkiem Harmonium, który wydaje się dość zadowolony z przesiadywania w Karczmie pod Gorejącym Człekiem i gadania do każdego kto go tylko wysłucha. Jest skarbnicą informacji jeżeli jesteś tylko w stanie przebrnąć przez jego długie wywody.

 

"Ebb Skrzypiący, Trzeci Narzędnik Harmonium, a teraz, od czasu gdy nie stąpam już tak lekko jak w przeciągu dwóch czy trzech ostatnich dekad, jestem na emeryturze i dorabiam jako oprowadzacz." Chichocze.
"A teraz, chłopcze, kim jesteś i w jakie wpadłeś kłopoty?"

Ebba spotykamy po raz pierwszy w Gospodzie pod Gorejącym Człekiem. To poczciwy stary żartowniś, który może nam opowiedzieć o Sigil i nie tylko.

"Widzisz lekko przygarbionego, starego człowieka z siwą brodą i lwią grzywą siwych włosów. Jako zbroję nosi parę naramienników, pod ręką trzyma hełm. Pali fajkę, nosi przytroczony kapciuch z tytoniem. Wygląda na silnego, ale jest dość pulchny i wygląda na to, że ma jakieś problemy z oddychaniem. "Niezły z ciebie widok, chłopcze! Nigdy nie widziałem tylu blizn na jednym gościu - jakbyś nosił płaszcz z blizn! Gdzie byłeś - w młocarni?"

Śmieje się. "O, chłopcze, ja tylko sobie żartowałem, bez urazy. Jestem Ebb." Podaje dłoń."

"Ma mocny uścisk dłoni. "Składam przeprosiny za niesmaczny żart, chłopcze. Nie żywisz chyba urazy; mogę zaproponować ci kufelek albo dwa czegoś co wygładzi nastroszone pióra?""

"Wstaje i idzie do baru. Po chwili wraca niosąc dwa kufle. "To dla ciebie, chłopcze. Pij!" Pociąga duży łyk ze swojego, pyka z fajki i odzywa się, "Co może dla ciebie zrobić stary Ebb w taki piękny dzień w Sigil?"

 


Ebb Anarchista


Następne nasze spotkanie z Ebbem nie będzie już takie samo. Jak się okaże, stary przedstawiciel Harmonium jest przywódcą Anarchistów w Klątwie.

B: "Co *cię* tu sprowadza? I dlaczego mówisz o anarchii?"

Ebb: "Dlaczego pytasz? Spiskujemy i knujemy, mój przyjacielu. Teraz, gdy porządek w mieście został obalony mamy... unikalną... szansę, aby ludzie poznali nasz punkt widzenia. Odpowiadam za tę małą bandę awanturników - oczywiście tylko jako dowódca!"


Słowa Skrzypiącego


"Kiedy ludzie zobaczą, że ich przywódcy zawiedli, to istnieją spore szanse, że zgniotą struktury władzy, które ich represjonowały i stworzą coś nowego, pięknego. My im pomożemy."

"Chodzi o to, że gdy korupcja w tym mieście zostanie wycięta, jak zgnilizna z jabłka, na jego ruinach może wyrosnąć coś nowego. Będzie jak pożoga w miejskiej administracji. Cha, cha."

"Szukasz sprzymierzeńców przeciwko chaosowi? Ale my chcemy powiększyć chaos, odrzucić stary porządek, upewnić się, że stary schemat się nie powtórzy. W końcu to nasze zadanie..."

"Oj. Pozwól mi zwilżyć język." Pociąga łyk z kufla. "Miasto unosi się nad niewyobrażalnie wysoką iglicą - Iglicą. Spoczywa nie niej niczym porzucone koło od wozu, ale nie ma żadnych szprych łączących je z kolcem. Podzielone Jest na sześć dzielnic, każda z nich ma inną funkcję. W tej chwili jesteś w Ulu. Wydaje mi się, że Ul ma być dzielnicą nędzy, w porównaniu ze wspaniałością całego miasta!" Śmieje się. "Frakcje - kluby filozoficzne lub jeśli wolisz gangi - dzielą miasto między siebie.