Pani Bólu

źródło: http://www.mimir.net/ladyofpain/index.shtml

Z perspektywy kartografa, Sigil jest jest dosyć blisko geograficznego centrum całego Wieloświata. Unosi się na szczycie nieskończenie wysokiej iglicy, wymyka się od wszystkich praw grawitacji i służy w istocie jako prawdziwe rozdroża multiświata: portale prowadzą z każdego miejsca do każdego, które możemy sobie tylko wyobrazić. Sigil jest w umyśle wszystkich, niech to będą frakcje, biesy, niebianini czy moce. Każdy z nich chce Sigil, czy o tym głośno mówią, czy nie. To bardzo soczysta władza, mnóstwo pokus. Taka moc mogłaby zmienić Sigil - obecnie ziemię neutralną - w miejsce przemieszczania się armii biesów czy niebianinów, mogłaby stworzyć kolejne pole bitewne. Jednak nic się takiego nie stanie. Przyczyna? Pani Bólu.

Nikt nie wypowiada głośno jej imienia, przez sam strach ukazania się jej przerażającej osobistości. Cicha i uzbrojona w ostrza, pojawia się jako wysoka pani w luźnych, brązowych szatach. Jej głowa osadzona jest wokół licznych, błyszczących ostrzy, a jej pogodna twarz zaprzecza emocjom, kiedy płynie przez Sigil, parę cali ponad ziemią. Ci, którzy próbują do niej przemówić, nie otrzymują odpowiedzi, bądź częściej zostają obdarci ze skóry, tak jakby ich ciała zostały rozdarte przez błyszczące ostrza Pani bez najmniejszego ruchu, najmniejszej myśli.

Pani nigdy nie mówi. W przeszłości, kiedy uznała, że musi dostarczyć wiadomość, zrobiła to przez swojego równie cichego posłańca dabusa. Pani jest niekwestionowanym władcą Sigil, nawet jeśli w zasadzie nic nie robi: nie pojawia się w Hali Mówców, ani nie tworzy czy też egzekwuje praw w Sigil. Działa tylko w interesie Miasta Drzwi: kiedy jest zagrożone, rusza by je chronić. Mniejsze obawy takie jak prawo, chaos, dobro, zło jej nie dotyczą: troszczy się tylko i wyłącznie o bezpieczeństwo Sigil. Nie o ludzi, ale o miasto.

Mówią na nią Pani Bólu ponieważ, gdy ktoś zwraca jej uwagę, rzeczywiście pojawia się ból. Inne imiona, którymi jest nazywana, kiedy ludzie zbierają w sobie odwagę by mówić o niej jest Jej Pogodność (z uwagi na jej pogodną twarz) bądź prosto Pani. Oczywiście każdy powinien mieć na uwadze, że nie mówi się o Pani Bólu publicznie czy prywatnie, ponieważ może to być wystarczające by zwrócić na siebie jej uwagę... a uwaga Jej Pogodności nie jest czym czego pragnie ktokolwiek.

Co robi Pani? Cóż, to dosyć oczywiste, że zachowuje pokój w Sigil. Zatrzymuje Moce od przejęcia Sigil. Zatrzymuje biesy przed rozerwaniem miasta na wskroś. Jest tu by chronić Miasto Drzwi od wielu niebezpieczeństw, które mu zagrażają, od tych, którzy chcą je mieć na własność bądź Nim manipulować. To ona jedna stoi naprzeciw całej reszty Wieloświata, a obywatelami Sigil i choć nie mogą wymawiać jej imienia, są z pewnością wdzięczni za ochronę i możliwość życia będąc wolnymi od wpływów Mocy, niebianinów czy biesów.

O pochodzeniu Pani istnieje tyle teorii co ludzi w multiświecie. Możliwe, że była nieucziwą tanar'ri, która przybyła do Sigil by uciec od jej braci. Może była pierwszym dabusem, bo żywi tyle sympatii do swoich poddanych. Rzeczywista prawda o tych teoriach nie ma jednak znaczenia.

Można pomyśleć, że paru masochistów mogłoby rzeczywiście widzieć w Pani Bólu ich własną boginię i dawcę nieskończonego bólu. Można by mieć rację. Ale Ci, którzy czcą Pani kończą śmiercią. Wypowiadaj słowa szacunku do Jej Pogodności, tak, bój się jej. Ale nie czcij jej. Ci, którzy to robią... cóż, nie mówi się o nich, gdy tylko bałagań po ich zwłokach zostaje posprzątany. Nikt nie wie, dlaczego Pani odrzuca swoich wyznawców, ale taka jest kolej rzeczy.