Filozofia

Rasa i profesja to w Sferach nie wszystko. Każdy musi posiadać filozofię, własną wizję Multiwersum. Oczywiście można bez tego żyć, ale jak jednostka pozna sens wszystkiego, co ją otacza? Jak znajdzie „centrum Wieloświata”? Jak odróżni przyjaciół od wrogów?

Samodzielnie zdecyduj, kto ma rację. Atar? Chaosyci? Guwernaci? Harmonium? Kto bredzi? Autonomi? Ich przeciwnicy? Kto jest najbliżej prawdy? Czy frakcje to jedynie przykrywka, by bogacić się na łatwowiernych skurlach? A może to prawda, która rozdziera Wieloświat  zasłona prawdziwej egzystencji?

 

Atar

Gdyby bogowie naprawdę istnieli i troszczyli się o śmiertelników, myślisz, że bylibyśmy tutaj?
Terrance, Faktol Ataru

Według Ataru, wielkie i straszliwe Moce to kłamcy. Ci, którzy twierdzą, że są „bogami” Sfer, to w rzeczytwistości śmiertelnicy tacy jak my. Zgadza się, są niewyobrażalnie potężni, ale daleko im do bogów. W końcu mogą zginąć, muszą uszczęśliwiać swoich wyznawców i często kłócą się między sobą jak dzieci. Thor, Zeus i inni to oszuści.

Oczywiście, może istnieje prawdziwy bóg, a może nawet niejeden, ale taka moc jest poza jakimkolwiek pojmowaniem. Takie istoty nie są widzialne, nie można z nimi rozmawiać, śmiertelnicy nie mogą ich pojąć.

Naturalnie, Atar nie jest głupi. „Pozwól Mocom nazywać się bogami”, mówią. „Nie warto się śmiać, irytowanie mocy nie ma celu”. Przy całej swej potędze zezłoszczona Moc może być niebezpiecznym przeciwnikiem. Wszystko, czego pragnie Atar, to rozsunięcie zasłony, odkrycie skrywanych we wszystkim sekretów i spojrzenie w twarz niepojętemu.


Bogowcy

Boskość wzywa! Usłysz wołanie kuźni! Pozwól życiu kształtować siebie, gdy boskość przy tym czuwa.
„Z kuźni”, pieśń Faktola Ambara

Dla Bogowców wszystkie rzeczy są boskie. Wszystkie rzeczy mogą wznieść się ku wielkiej chwale jeżeli nie w tym życiu, to w następnym. Cierpliwość jest wszystkim, czego potrzeba. Widzisz,  jest tu zasada: wszyscy pierwszaki, sferowcy, oczekujący, gestorzy, każde istnienie są poddawani próbom. Przetrwać, osiągnąć sukces i wznieść się ponad innych to cel każdego żywego bytu. Jeśli zawiedziesz, dostąpisz nowego życia, by spróbować ponownie. To całkiem proste i jednoznaczne.

Oczywiście nie jest to aż tak proste. Po pierwsze, nikt tak naprawdę nie wie, na czym polegają testy. Czy każdy powinien być dobry, zły, czy jaki? Bogowcy starają się to pojąć. Po drugie, człowiek może się uwstecznić nabałaganić i wrócić jako pierwszak albo nawet coś gorszego w życiu następnym.

Więc widzisz, Bogowcy zakładają, że to cały cel Multiwersum. Pierwszy Plan Materialny, Wewnętrzne i Zewnętrzne Sfery egzystują, by przechodzić próby i zostać oczyszczone. To po prostu kwestia zrozumienia, co jest testowane i jak. Kiedy to się stanie, Bogowcy będą mogli przyśpieszyć koniec Wieloświata i posiąść dla siebie nowe wcielenia.


Straż Zagłady

Wszystko upada. Jesteśmy tutaj tylko po to, by pomóc rozpadowi.
Pentar, Faktol Straży Zagłady

Słyszałeś kiedyś o entropii, trepie? Rozejrzyj się: wszystko upada, rozlatuje się, zatrzymuje. Ludzie umierają, skały ulegają erozji, gwiazdy gasną, sfery topnieją. To entropia, przeznaczenie Multiwersum. Wielu sądzi, że to okropne, ale nie Straż Zagłady. Są pewni, że nic nie trwa wiecznie. To droga, która spotyka materię to cel wszystkiego.

A teraz te skurle, które pragną naprawiać materię zatrzymać upadek i powrócić rzeczy na swoje miejsce to ci, którzy pojmują błędnie. Walczą z naturalnym celem Multiwersum, próbując zrobić coś nienaturalnego. To nie jest właściwe.

Nie zrozum tej frakcji źle. To nie tak, że ktoś zbuduje dom, a oni zrównają go z ziemią. Ten budynek jest częścią całego upadku: kamieniarz przyczynia się do rozpadu skały, drwal ścina drzewo, a później termity rozkładają kłody, póki wszystko nie upadnie na własne życzenie. Można na to patrzeć na wiele sposobów. Skurl, który nie potrafi zobaczyć wielkiego schematu, zacznie świrować, próbując zniszczyć wszystko, co zostanie stworzone.


Rząd Niedoścignionych

Jeżeli musisz myśleć, nim zaczniesz działać, otwierasz się na wątpliwości, na niezdecydowanie, na porażkę.
Rhys, Faktol Rządu Niedoścignionych

Powiadają, że jednostka musi przestać myśleć i czynić, by stać się jednością z Wieloświatem. Czyny bez myśli są najprostszą formą myśli. Kiedy śmiałek będzie wiedział, co robić, bez rozważania o tym, wówczas stanie się jednością z Multiwersum.

To idzie tak. Każdy trep jest częścią Wieloświata i nic nie jest od niego odrębne. Wychodzi na to, że każde istnienie wie, jak właściwie zareagować we właściwym momencie. Problemem jest to, że niektórzy po prostu zaczynają myśleć i wszystko mieszają. Rozumowanie przekłada się na niezdecydowanie i wątpliwości. Te z kolei przejmują władzę nad instynktem i oddzielają skurla od Multiwersum. Zanim biedny skurl zacznie myśleć, prawidłowa reakcja na chwilę obecną przepadnie.
Więc co z tego mamy? Kiedy ciało i umysł wejdą w harmonię, dusza scali się z Wieloświatem i zrozumie jego cel.


Chaosyci

Prowadzi mnie wiatr w mojej głowie.
Karan, Faktol Chaosytów

Wieloświat nie zrodził się z Chaosu, jak to widzą niektóre skurle Wieloświat jest Chaosem. Nie ma na nic porządku ani żadnego wzoru.

Taki jest sens Wieloświata, wielki sekret, do którego nikt oprócz Chaosytów nie chce się przyznać! Rozejrzyjcie się. Czy jest jakiś klucz do tego istnienia? Jakiś ład, który nadaje temu wszystkiemu sens? Nie ma.

Więc po co z tym walczyć, skoro Chaos jest tym, czym mają być rzeczy? Ma w sobie własne piękno i cudowność. Patrząc w Chaos, ucząc się doceniać jego losowość i rozumiejąc majestat jego zawiłości, Chaosyci poznają sekrety Wieloświata. Chcą igrać z bezkształtnym Chaosem i być częścią jego niekontrolowanej energii.


Znak Jedynego

Gdzie leży centrum Wieloświata? We mnie. Ja jestem jego centrum.
Darius, Faktol Znakowców

Każda osoba, każda jednostka, jest wyjątkowa. W tym tkwi największa chwała Wieloświata każde żyjące (i martwe) stworzenie jest różne od wszystkich innych. Jest więc oczywiste, że centrum Wieloświata znajduje się wokół każdego z nas, lub w to przynajmniej wierzą członkowie tej frakcji. „To dość proste, pomyleńcze” mógłby powiedzieć jeden z tych skurli, „świat istnieje, ponieważ umysł go sobie wyobraża”.

Bez jaźni świat przestanie istnieć. „A zatem każdy Znakowiec jest najważniejszą osobą w Wieloświecie. Bez przynajmniej jednego Znakowca, który by sobie to wszystko wyobrażał, wszystkie pozostałe frakcje przestałyby istnieć”.

Więc lepiej bądź miły dla Znakowców, trepie, gdyż mogą sobie po prostu wyobrazić twoje ciało poza egzystencją. Twierdzisz, że to niewykonalne? Może i tak, ale czy chcesz być tym głupcem, który to sprawdzi na własnej skórze? Wielu ludzi znika bez śladu, a więcej niż kilku z nich to wrogowie Znakowców. Skłania do myślenia, czyż nie?


Stronnictwo Doznań

Dotknij. Powąchaj. Posmakuj, Zobacz. Uderz.
Erin Darkflame Montgomery, Faktol Czuciowców

Według Czuciowców, Multiwersum poznajemy przez zmysły jedyny dowód egzystencji. Bez doświadczenia, bez odczuć, nie istniejemy. Jeżeli skurl nie może posmakować zupy, wówczas to nie jest zupa. Jedynym sposobem, by czegokolwiek się dowiedzieć, jest odczucie tego poprzez zmysły.

Spójrz, to nie jest takie trudne. Co jest prawdziwsze  opis róży czy sama róża? Tylko szaleniec wybrałby opis, który nie jest prawdziwy. Nie posiada zapachu, cierni, koloru. Wybór róży jest prawdziwy, a sposobem zrozumienia go jest doświadczenie. Zmysły są jedynym sposobem, by poznać Wieloświat.

Multiwersum ma limity, a jednostka może doświadczyć wszystkiego. Musi odczuć intensywność, odkryć złożoność. Nie żłop w kółko jednego rodzaju wina odkryj wszystkie jego smaki. Zanim skurl się obejrzy, pozna różnicę między arboreańskim i ysgardiańskim winem oraz poszczególnymi rocznikami. Tylko w taki sposób sekrety Wieloświata stają się przejrzyste.


Łaskobójcy

Błądzenie jest haniebne, karanie jest boskie.
Alisohn Silesia, Faktol Łaskobójców

Jeżeli mowa o tej frakcji, sprawiedliwość jest wszystkim, i nie ma skurla, który mógłby z tego zadrwić. Śmiałkowie, którzy spróbują, będą mieli Łaskobójców na ogonie, więc mądrze jest po prostu nie próbować.

Sprawiedliwość oczyszcza jednostki ze zła i czyni je lepszymi, dostosowanymi do życia w Wieloświecie. Kiedy wszyscy zostaną oczyszczeni, Multiwersum osiągnie perfekcję, a perfekcja to cel jego istnienia.

Oczywiście są tacy, którzy nie zgadzają się z logiką Łaskobójców. Dla nich Łaskobójcy nie są ponad prawem, nie mają nawet prawa sądzić innych. Łaskobójcom nie podoba się taki stosunek, ale nie mogą tak po prostu powiesić kogoś za jego opinię albo przynajmniej nie wszędzie. Widzisz, Łaskobójcy przekonują, że nie tworzą prawa, a jedynie je egzekwują.


Grabarze

Wszyscy tak naprawdę należą do Grabarzy ale nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę.
Skall, Faktol Grabarzy

Powiadają, że Życie to żart, wielka sztuczka. Nikt nie jest żywy: w rzeczywistości nie ma czegoś takiego jak Życie. Oczywiście oczekujący są trupami w porównaniu do nas, ale wszyscy inni również nie żyją po prostu jeszcze tego nie wiedzą. Więc, jaka jest zasada?

Prosta: „wszystkie te słowa i wszystkie te światy to tylko cienie innej egzystencji”. Wieloświat to tutaj po śmierci gromadzą się istnienia.

Popatrz  gdyby to wszystko naprawdę żyło, sądzisz, że byłoby wokół tyle bólu i cierpienia? Oczywiście, że nie! Życie powinno polegać na świętowaniu i pozytywnych odczuciach. Egzystencja tutaj jest przytłumiona, szara, pełna bólu, powykręcana cierpieniem. Cóż to za świętowanie? Ta egzystencja to drwina z prawdziwego życia.

Trep, który żyje niewyczerpalnie i popędza rzeczy, kończy śmiercią głupca i prawdopodobnie będzie zmuszony czynić, co czynił, raz jeszcze to prawdziwa strata czasu! Oto jest zasada: szanuj Śmierć, i nie śmiej nigdy traktować jej jak sługę.


Anarchiści

Uważaj, tam jest wielu Twardogłowych. Słuchaj, nigdy mnie nie widziałeś, rozumiesz?
Beringe z Ligi Rewolucyjnej

„Te światy, te moce, wszystkie są fałszywe!” krzyczy ta frakcja. „Wszystkie prowadzą ludzi w błędnych kierunkach, trzymając ich jako niewolników i więźniów dla tych potężnych. Stare wierzenia to kłamstwa”. Te skurle uważają, że Guwernanci, Chaosyci, Łaskobójcy, Atar każdy z nich dłużej nie troszczy się o prawdę. Ich Faktole posiadają majątek, strażników, brzdęk, nietykalność. Nie szukają prawdy; po prostu chcą żyć w dostatku.

Cóż, Anarchiści twierdzą, że już czas na zmiany. Czas by wyrwać się z łańcuchów niewoli i szukać prawdziwej prawdy. A to się stanie tylko wtedy, gdy ciało zostanie uwolnione z więzi z innymi frakcjami. Istnienie musi mieć możliwość podejmowania własnych decyzji, ale czy jakakolwiek frakcja pozwoli istnieniu odejść? Pomyśl, Harmonium rzekłoby, „Jasne, przyznajemy się do błędów. Idź szukaj własnej drogi”. Nie ma to szans!

Gdy frakcje upadną, wówczas ludzie będą mogli znaleźć prawdziwą prawdę. Złamać to wszystko i odbudować ze szczątków to jedyny sposób.


Harmonium

Zrób to po naszemu albo wcale. Rozumiesz, trepie?
Sarin, Faktol Harmonium

Sekret Wieloświata? To proste i każdy śmiałek w Harmonium go zna: „Harmonium ma zawsze rację”. Popatrz, cel wszystkich oświeconych istnień w Multuniwersum to żyć w idealnej harmonii z innymi. Rozejrzyj się: Pokój czy wojna to jedyne słuszne stany wieloświata.

Harmonium głosi, że jest tylko jedna droga do pokoju ich droga. Wojna czy pokój bądź przeszkodą pomiędzy nimi lub dołącz do Harmonium to jedyne rozwiązania. Harmonium wierzy, że najwyższym celem multiwersum jest powszechna harmonia i jest gotowy rozprzestrzenić to przekonanie do wszystkich skurli w sferach. Jeżeli rozprzestrzenianie prawdy będzie wymagało rozbijania łbów, cóż, Harmonium jest gotowe rozbijać łby.

Oczywiście, pokój może nie nadejść zaraz, ale za każdym razem, gdy Harmonium pozbywa się wroga, Wieloświat jest znacznie bliżej powszechnej harmonii, która jest mu pisana.


Autonomi

Jestem prawdziwym indywidualistą.
Kalo Seth, Autonom

To nie jest żadna frakcja i nikt nie mówi im co mają robić. Pomysł, że każdy trep zna prawdę, a wszyscy inni są w błędzie cóż, to idea, której umysł nie powinien się podjąć. Kto ma rację, Guwernanci? Łaskobójcy? Chaosyci? Od kiedy kiepski hazardzista pogrywa za cały swój brzdęk na jeden rzut?

Wciąż jednak, istnienie musi należeć do czegoś, jeżeli chce pozostać żywe. Wolna Liga jest rodzajem nieoficjalnej grupy wielbicieli myśli. Dzielą się wieściami, przerzucają w obowiązkach, uważają na swoje plecy. Hej, w miejscu jakim są sfery, istnienie nie może być zbyt uważne.

Niektórzy twierdzą, że Autonomi to tchórze, bojący się igrać na ostrzu prawdy, ale Autonomi widzą siebie jako wolnomyślicieli, odmawiających zniewolenia w jakiejś ślepej ideologii. Prawdą jest, że są tacy, którzy nie chcą dokonywać wyborów, ze strachu przed urażeniem jednej czy drugiej mocy. Czy znowu, jest wielu takich, którzy pragną stworzyć własną prawdę lub nawet stworzyć nową frakcję.


Przeznaczeni

Wy szczęśliwe trepy. Chciałbym siąść i słuchać siebie cały dzień.
Faktol Rowan Darkwood do zgromadzonych w Hali Mówców

Frakcja głosi, że uniwersum należy do tych, którzy potrafią stawić mu czoła. Każdy skurl tworzy własne przeznaczenie i nikogo nie można za nie winić. Ci, którzy narzekają na swoje szczęście są po prostu słabeuszami: gdyby było im pisane powodzenie, powiodło by im się. To tak właśnie działa wieloświat według Zaborców: Każdy ma potencjał by stać się kimś wielkim, ale to nie znaczy że nim zostanie. Ci, którzy pracują ciężko otrzymują to na co zasłużyli.

Nie ma sensu w poczuciu winy, żalu za te trepy, którym się nie udało to ich własna wina za bycie słabym. Niektórzy o łagodnym usposobieniu nazywają to okrutną filozofią. Cóż, to tylko usprawiedliwienie na słabość. Oczywiście, istnieje współczucie, ale ciało wciąż musi na nie zasłużyć.

Większość uważa, że Przeznaczeni jedynie biorą, ale Zaborcy odpowiadają trepom, że robią znacznie więcej. Jest wiele rzeczy, które musi posiąść istnienie respekt, dla przykładu. To właśnie coś co według Przeznaczonych może zostać zabrane siłą.


Stowarzyszenie Porządku

Ucz się praw i władaj multiświatem. To nasz cel.
Hashkar, Faktol Guwernatów

Guwernaci są pewni, że wszystko ma swoje prawa. Ludzkość ma prawa. Sigil ma prawa. Nawet Sfery Niższe mają swoje prawa. Więc, kiedy istnienie panuje nad prawem, radzi sobie dobrze, prawda? Wie jak ich użyć by uzyskać przewagę i jak je złamać bez konsekwencji przyłapania.

Jeżeli wszystko ma swoje prawa, to prawa wypełniają całą tę ptasią klatkę sfery i tym podobne. Skoro wszystko ma prawa, to tych praw można się nauczyć. Widzisz dokąd to zmierza? Naucz się praw sfer i naucz się jak je złamać, jak je użyć dla największej przewagi. Bądź zimnokrwisty, profesjonalny, bądź łajdakiem, który posiądzie wielką moc.

Więc pozwólmy wszystkim tym trepom biegać w kółko szukając znaczenia w multiświecie. To nie ma znaczenia co to wszystko znaczy, to nie powie Ci jak to wszystko działa. Znajomość funkcjonowania materii to jest ważne. Kogo obchodzi znaczenie, kiedy krew może zrobić co tylko zechce?


Loża Ponurych

Tylko rozsądni mogą przygotować się na swe obłąkanie.
Faktol Lhar, Przygotowania do Ponurego Wycofania

„Nic nie ma znaczenia”, mówią członkowie frakcji. „Po prostu odpuść sobie, biedny skurlu. Kto powiedział, że rzeczywistość powinna mieć sens?” Dla tych osobników Wieloświat nie jest nawet okrutnym żartem, gdyż to dodałoby mu jedynie sensu. Popatrz na tych wszystkich głupców w swych frakcjach, biegających w kole, próbujących odkryć znaczenie czegoś co jest bezsensowne. Tracą na to swoje życie. Na domiar tego mówią, że to Loża Ponurych oszalała!

Tu spoczywa kredo Ponurych: „Wieloświat nie ma sensu, nie powinien”. To wszystko, przejrzyste i proste. Nie chodzi o to, że „Wieloświat nie ma znaczenia”, bo to samo w sobie nadawałoby mu znaczenie.

Ktoś, kto pragnie przystąpić do Loży, musi zrobić wpierw trzy rzeczy: przestać szukać znaczenia, zaakceptować przeznaczenie, spojrzeć wewnątrz. Nie znajdziesz znaczenia na zewnątrz, więc pytanie brzmi: „czy w środku jest jakieś znaczenie?”