Dodano przez Manta

Ostatnia inkarnacja

Zasapany, spocony, ledwo żywy… Wpadł do pomieszczenia na końcu korytarza. Zatrzasnął z hukiem drzwi, a topór mechanicznie wyleciał mu z ręki uderzając o posadzkę, co odbiło się głuchym echem w pomieszczeniu. Na każdej ścianie tliło się liche światełko pochodzące z zakurzonego miedzianego świecznika. Mnóstwo uklejonych pajęczyn falowało rytmicznie tuż przed jego twarzą, poruszane gorącym powietrzem […]